| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CHAINFIST

?Scarred?

Mighty Music (CD 2014) 

Cztery lata minęły od debiutu CHAINFIST - ?Black Out Sunday?. Zdążyłem więc już zapomnieć o tym duńskim zespole skupiającym doświadczonych muzyków wywodzących się z różnych światów w obrębie muzyki metalowej. Wszystkich ich połączyła chęć grania nowoczesnego thrash metalu i myśl o zawojowaniu mainstreamu, przynajmniej tego rockowo - metalowego. Poprzedni album otrzymał ode mnie siedem punktów, bo na tyle zasłużył, jednak wielkich przemian na ?Scarred? nie uświadczymy. To album brzmiący bardzo współcześnie, a jednocześnie nawiązujący do amerykańskiego thrashu, i to tego w wykonaniu bardziej przystępnym i z większym naciskiem na melodyczne punkty. Unosi się więc nad ?Scarred? aura dokonań nie tylko METALLICY, MEGADETH czy TESTAMENT, ale także NEVERMORE czy ich ziomków z MERCENARY czy MNEMIC, choć wokalista Jackie Petersen potrafi też tu i ówdzie ryknąć prawie death metalowo, a same motywy gitarowe są z pogranicza skandynawskiego metalu i klasycznego thrashu. Dobrze procentuje to w pierwszych dwóch numerach ?Scars of Time? i ?1000 Ways To Bleed?, które przynoszą rasowy metal i dobre aranże. W ?Black Rebel Noise? robi się melodyjniej i trochę w stylu VOLBEAT i nowszej METALLICI, co już trąca trochę banałem. Inną stronę tego utworu pokazuje bonusowa, akustyczna wersja, która nie wiadomo czemu tak naprawdę służy. W pozostałych kawałkach CHAINFIST próbuje wypośrodkować thrashową agresję i modernistyczną melodyjność, jednak popada w tym w powtarzalność i takie kawałki, jak ?Another Day In Hell?, ?Poison Moon? i ?10 000? niczym się nie wyróżniają. Dalej też niewiele się zmienia i tak właściwie do końca. Nie jest zasadą, że ten, komu się spodobają dwa pierwsze, naprawdę dobre kawałki na płycie, ten utrzyma swój entuzjazm do końca, bo z czasem formuła CHAINFIST staje się po prostu przewidywalna i nudna. Nawet podbity mocą a la PANTERA czy MACHINE HEAD ?Seven Minutes of Pain? czy zaczynający się spokojnie ?Mass Frustration? również zbudowane są na pewnym schemacie gitarowych motywów, harmonicznych wokali i samej konstrukcji. Dlatego już teraz siedmiu punktów pod tym opisem nie ujrzycie.
 

ocena:  5/ 10

www.chainfist.net


www.facebook.com/chainfist


www.mightymusic.dk


autor: Diovis



<<<---powrót