| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CLORANGE

?Instinct?

PRC Music (CD 2014) 

Takich zespołów jak CLORANGE pojawiło się w ciągu ostatnich lat całkiem sporo. A takich, które occult doom rock/metal wykonują z kobietą za mikrofonie może nie aż tak wiele, ale niewiele z nich się sprawdza na scenie przepełnionej tego typu graniem. Cóż, moim zadaniem jest odsiewanie plew od ziaren i niestety amerykański band z tak zacnego miejsca, acz kojarzonego z zupełnie inną muzyką, jak Nashville w stanie Tennessee trzeba uznać za raczej zbędny jak chodzi o poznawanie jego twórczości. Nota bene CLORANGE już się rozpadło i działało w latach 2009-2012, pozostawiając po sobie jedynie album ?Instinct?. Może sami zrozumieli, że nic z tego nie będzie i w takim zestawieniu personalnych nie mają szansy na rozwój?... A może jednak stwierdzili, że spróbują się w estetyce country? ;) Rzecz w tym, że faktycznie nie dawałbym im szansy na wybicie się ponad przeciętność, bo jeśli ktoś chce nawiązywać do oldskulowych brzmień kręcących się gdzieś po orbicie psychodelicznego doom/stoner metalu, to winien wcześniej przemyśleć pewne sprawy. Przede wszystkim nie wrzucać do jednego wora setek pomysłów, które przychodzą do głowy muzykom po odsłuchaniu pewnie setek różnych starych płyt, bo wychodzi z tego zwyczajny chaos i brak jakiejś wiodącej linii melodycznej, kompozycyjnej czy jakkolwiek to nazywać. Po drugie - to, że ktoś zabrzmi quasi-analogowo, by stylizować się na kapelę zainspirowaną latami 70-ymi, nie oznacza, że z urzędu będzie uznawany za nadzieję vintage?owego grania. Dla mnie ?Instinct? ma sound demówki i żadnego uroku w sobie. A po trzecie - taki zespół powinien mieć na froncie wiodącego i mającego jakąś tam charyzmę wokalistę lub wokalistkę, a tutaj jest dziewczyna, która ani głosem się nie wyróżnia, a ten jej brak dbałości o jakiekolwiek linie wokalne jest po prostu przerażający. Po dwóch-trzech minutach jej ?wyczynów? nie chce się tego zwyczajnie słuchać. Żeby chociaż muzycznie było lepiej? A kolesie po prostu poobstawiali się efektami typowymi dla tamtej epoki i myślą, że zagrają same. Tak improwizować to można w sali prób, ale jeśli chce się światu objawić swoje wypociny, to potrzeba trochę przysiąść i poukładać to do tak zwanej kupy. Niestety, żadnego z trzech punktów CLORANGE nie wzięło pod uwagę i jest jak jest, czyli po prostu i najnormalniej w świecie do dupy. Odradzam zdecydowanie męczarnie przy słuchaniu tego albumu.    
 

ocena:  0/ 10

www.prcmusic.com


prcmusic.bandcamp.com/album/clorange-instinct-cd


autor: Diovis



<<<---powrót