| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DYING OUT FLAME

?Shiva Rudrastakam?

Xtreem Music (CD 2014) 

Nie po raz pierwszy egzotyczne pochodzenie zespołu łączy się z wysokim poziomem wykonawczym. Wcześniej dowiodła tego AZOOMA z Iranu, a teraz tyczy się to kolejnego nabytku hiszpańskiej Xtreem Music - DYING OUT FLAME z Nepalu. Tu też mamy do czynienia z death metalem, który został przefiltrowany przez orientalne harmonie i skale obce większości zespołów z Zachodu, a jednocześnie brzmi to nie tylko jak niewątpliwa ciekawostka, lecz także niezwykle dojrzale i interesująco. Klasycznie pojmowany, brutalistyczny death metal startuje jednak dopiero w piątej minucie trwania tej płyty, bowiem poprzedza to hindusko brzmiące intro ?Praise of the Omnipresent One?, gdzie jest miejsce na etniczne improwizacje, szamańskie inkantacje, kobiecy zaśpiew i klimat, który w zamyśle muzyków ma być ?wedyjski?, stąd określenie ich stylu jako ?vedic death metal?. Kryje się za tym nie tylko garść ozdobników robionych na siłę, ale silna fuzja hinduskich motywów melodycznych (często dysharmonicznych dla naszych uszu) i wedyjskich zaśpiewów z brutalnym, acz technicznie zaawansowanym death metalem. Jeśli NILE czerpał, ale tylko czerpał z dźwięków typowych dla Bliskiego Wschodu i Egiptu, tak tutaj mamy muzyków, którzy wyrastali w muzycznej tradycji swoich stron i inkorporują to w sposób oryginalny do może już nie tak oryginalnego death metalu, ale bywającego na tym krążku zaskakującym poprzez takie, a nie inne zestawienia instrumentów, skal i przeciwieństw. Wystarczy tutaj wspomnieć o pełnym detali ?Vayuputra?, gdzie niemiłosiernie szybkie blasty przechodzą w dziwne rytmicznie uderzenia, a etniczne momenty wyskakują niczym diabeł z pudełka, ale są mimo wszystko powplatane w logiczny sposób. Do tego należy dodać gęste partie gitar, ekstremalnie gardłowy ryk wokalisty Aabega Gautama i dźwięki sitaru, a to jeszcze właściwie nie wszystko. Właściwie każdy z utworów przynosi sporo do odkrywania, a jednocześnie zainteresuje w takim czy innym momencie każdego fana NILE, KRISIUN, HATE ETERNAL, ORIGIN, DECAPITATED, SUFFOCATION, IMMOLATION, BEHEMOTH, FLESHGOD APOCALYPSE, VADER, a nawet SLAYER?a (motywy w ?Eternal Mother of Great Time? mogą się kojarzyć z twórczością tej amerykańskiej legendy, jak również z naszym BEHEMOTH). Pod warunkiem oczywiście, że jest przygotowany na te wszystkie nie-death metalowe elementy, od których aż się roi na tej niezbyt długiej, bowiem trwającej ledwie nieco ponad 35 minut płycie.
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/dof.vedic


www.reverbnation.com/dyingoutflame


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót