| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

JESUS RODRIGUEZ

?U Bram Piekła?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

Nie ukrywam, że nazwa tego zespołu była mi znana, natomiast z muzyką byłem mocno na bakier. Jakoś nie zachęcał mnie do poznania ich poprzednich wydawnictw przede wszystkim brak czasu, ale i pewne wygodnictwo. Aż w końcu sami muzycy odnaleźli Mroczną Strefę gdzieś w sieci i postanowili się przedstawić swoim najnowszym albumem o tytule ?U bram piekła?. A chociaż nie są to nowicjusze, to pewnie wśród Czytelników/Czytelniczek są tacy, co nie kojarzą JESUS RODRIGUEZ, więc w dwóch-trzech zdaniach przybliżę tę grupę. To zespół z Wrocławia, którego początki są datowane na 2000 rok, ale właściwy skład wykrystalizował się w 2009 roku. Od tego czasu wypuścili album ?Zero? (końcówka 2010 rok) i pojawili się na kilku kompilacjach, a ?U bram piekła? to materiał, jak już wspomniałem, najnowszy i pewnie najbardziej dojrzały z dotychczasowych. Już od pierwszych dźwięków słychać, że podstawowym składnikiem muzyki jest tutaj gotycki rock w starym stylu, bez jakichkolwiek naleciałości o modernistycznej proweniencji. Dobrze to i źle, bowiem bardzo niewiele było w naszym kraju grup, które sensownie odgrywały dźwięki w konwencji na przykład THE SISTERS OF MERCY czy FIELDS OF THE NEPHILIM, a jednocześnie nie brzmiały śmiesznie, gdy się je do nich porównało. Dlatego ten zarzut już odpada w przypadku JESUS RODRIGUEZ, bo wrocławski kwartet wcale nie chce wychodzić przed szyk, a zarazem stara się ten gotycki klimat przełożyć na chwytliwe, ale nie nazbyt przebojowe, rockowe kawałki. Oczywiście słychać tu tego ducha ?Siostrzyczek?, a nawet tego bardziej drapieżnego i rock ?n rollowego THE 69 EYES, co świadczy o dobrym wyczuciu naszym rodaków, choć z drugiej strony zdarza im się brzmieć nazbyt staroświecko i tak jakoś stereotypowo. Nie oszukujmy się -  mistrzostwo w takim żonglowaniu klimatami wywodzącymi się z gothic rocka osiągnął u nas jedynie CLOSTERKELLER, a wrocławianom z JESUS RODRIGUEZ jeszcze wiele do nich brakuje. Ale to nie oznacza, że nie ma tu świetnych momentów. O ile nie przekonują mnie takie trochę ?przeciekające przez palce?, zwyczajne numery pokroju ?Armagedon? i ?Czarny Jeździec?, to już zagrany bardziej na luzie ?Spadaj ze mną? i rytmiczny, okraszony naprawdę fajnie brzmiącymi klawiszami, a przy tym mroczny ?Anielski Głos? podobają mi się znacznie bardziej. Dalej też przeplatają się fragmenty ciekawsze i te mniej ciekawe. Wyróżnię może więc odpowiednio dawkujący nastrojowość i drapieżność kawałek ?Sałatka z Tuńczyka II?, stosująca podobne środki i dobrze rozegrana dramaturgicznie ?Osobliwość? oraz nieco teatralny i jednocześnie mroczny ?Potop Płomieni?. Teksty też na ogół nie są sztampowe, choć niektóre rymowanki mogli sobie darować ;). W sumie jednak plusem JESUS RODRIGUEZ jest, że odrzucili na tym materiale typowo piosenkową konwencję rocka, przywołują klimaty starego gotyku i może dzięki temu zainteresuje się nimi kilka osób, którym takie klimaty są bliskie.  
 

ocena:  7,5/ 10

www.jesus-rodriguez.com


pl-pl.facebook.com/jesusrodriguezpl


jesusrodriguez.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót