| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

LAGO

?Tyranny?

Battleground Records (CD 2014) 

Jaką tytułową ?tyranię? mają na myśli muzycy LAGO z Arizony w stanie Phoenix w USA - tego nie wiem. Moja wiedza ogranicza się do muzycznej ?lektury? i skromnych informacji na temat samego zespołu. Czteroosobowy skład działa od 2010 roku, ma na koncie chwaloną w recenzjach epkę ?Marianas? i demo ?Tyranny?, a od września 2014 roku cieszy się z pierwszego długograja o tym samym tytule. Mimo że czwórka z LAGO ma daleko do Florydy, to poniekąd zbliża się - przynajmniej chwilami - do brzmień, z których zasłynął ten stan Ameryki. W swojej muzie nawiązują najbardziej do MORBID ANGEL i DIABOLIC, a to z racji specyficznych podziałów rytmicznych, gitarowych kaskad riffowych i diabolicznego pierwiastka w tych dźwiękach, ale jakby na drugim biegunie mamy melodyjne solówki przypominające te, którymi ozdobił ?Cause of Death? OBITUARY maestro James Murphy, ale i to, co ostatnimi czasy dzieje się ?solówkowo? na przykład na albumach DEICIDE czy CANNIBAL CORPSE. Ktoś powie, że to nie ?czysta Floryda?, ale przecież nie upieram się przy tym, że LAGO przynosi coś, co jest zrzynką z florydyjskiego (bądź florydzkiego, jak niektórzy twierdzą) deciora. Rzecz w tym, że amerykański death metal wniósł na scenę i te bardziej brutalistyczne rzeczy, te bardziej klasyczne i obok tego funkcjonowały zawsze zespoły grające bardziej technicznie, a czasy się zmieniają i niektórzy zasmakowali we wpływach core?owych, kompletnie pojechanych lub starają się to wszystko wyśrodkować lub uniknąć współczesnych wpływów i do tej ostatniej kategorii, moim zdaniem, należy LAGO, które do takiego bardziej tradycyjnego oblicza death metalu dorzuciło black metalowe akcenty, które pojawiają się w odpowiednich dawkach w każdym z ośmiu kawałków. Granie ciętymi akordami nie jest tu więc rzadkością, tak samo jak mieszanie basu, które z pozoru jest z innej bajki, ale tak jak wspomniałem - Arizończycy grają od niedawna i pewnie zasłuchiwali się w dźwiękach z różnych półek, a jednocześnie chcieli znaleźć swoją własną, małą niszę, stąd te wszystkie różnorodne elementy, do których przynależą też głębokie growle Cole?a Jacobsena, towarzyszące mu od czasu blackowe wrzaski basisty Garretta Thomasa, nieliczne, prawie doom?owe zwolnienia, wpływy szwedzkiego death/black metalu w ?Pox of the Weary? oraz zaskakująca partia skrzypiec w końcówce ?Reckoning?. Ważne jest to, że w większości to wszystko ze sobą się zazębia i brzmi naprawdę nieźle jak na pełnoczasowy debiut.      
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/LagoMetal


www.lagometal.bandcamp.com


www.facebook.com/battlegroundrecords


www.earsplitdistro.com


autor: Diovis



<<<---powrót