| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

LETHAL VICE

?Thrash Converters?

Suspiria Records (CD 2014) 

W Hiszpanii nader chętnie grywa się i słucha thrash metalu. Widać to po ilości działających tam zespołów oraz ilości koncertów w kraju na Półwyspie Iberyjskim. Wiele z tych kapel mocno promują tamtejsze wydawnictwa muzyczne, a wśród nich jest i niewielka Suspiria Records. Jednym z ich ostatnich nabytków jest LETHAL VICE, który zaczynał od heavy metalu, by z czasem pokierować się ku niezbyt agresywnemu, ale mimo wszystko motorycznego thrashowi. Te heavy metalowe pozostałości słychać jeszcze w wokalach Charly?ego i partiach gitar, choć zwrot ku amerykańsko brzmiącemu ?młóceniu? zdecydowanie napędził muzykę piątki pochodzącej z hiszpańskiego regionu Galicia. Intro ?Insert Coin? może nieco niepokoić, bo to stosunkowo spokojny wstęp z gitarą akustyczną i motywem ze starej gry komputerowej (takiej, co stała kiedyś w rozlicznych salonach gier), ale już w ?In Greed We Trust? panowie napędzają się, ale bez zbytniej przesady. LETHAL VICE lubi tę bardziej wyrafinowaną, nie ciskającą o podłogę gwałtownością i drapieżnością stronę thrashu, a ich przewodnikami po świecie takich dźwięków - co słychać - od początku do końca są takie bandy, jak ANNIHILATOR, TESTAMENT, METALLICA czy DEATH ANGEL. Aby urozmaicić nieco zawartość muzyczną ?Thrash Converters?, niczym nasz ACID DRINKERS, proponują też nieco bardziej rock ?n rollowe czy wręcz hard rockowe filtrowanie thrashu, jak na przykład w motorycznym ?Psycho Surgery?, w którym jednak z czasem przypuszczają atak, ale solówki są z kolei utrzymane w klasycznej, heavy metalowej konwencji. Zresztą wymaga tego choćby fakt, że Hiszpanie rozbudowują swoje kawałki do ponad 6 minut i gdyby mieli utrzymywać jedno tempo, to zanudziliby słuchacza na śmierć ;). W ?NWO? próbują się z formułą wczesnej METALLICY, tak mniej więcej z okresu ?Ride the Lightning? czy ?Master of Puppets? i o ile chwilami to zażera, to czasem gdzieś się to rozłazi w przekombinowaną stronę. Sporo zastrzeżeń można mieć też do wokali Charly?ego, które momentami brzmią naprawdę interesująco, ale czasem koleś nie ma pomysłu na to, by przykuwać uwagę równym poziomem. Jestem oczywiście zwolennikiem, by opierać się na starych, sprawdzonych kapelach i żeby wspierać lokalną scenę, ale po zespole, który działa od prawie dekady i dopiero teraz nagrywa debiutancki album można by się spodziewać czegoś więcej i przede wszystkim czegoś bardziej dojrzałego. Bo takie nijakie i niczym nie przekonujące numery, jak ?Street Violence? czy ?Operation Warehouse? mogły powstawać przed niemal trzema dekadami, a nie teraz, gdy już tworzenie metalu nie wymaga przechodzenia żadnych faz wstępnych, bo wiele podobnych rzeczy już zagrano miliony razy. Im bliżej końca tej płyty, tym bardziej wtórnie prezentuje się LETHAL VICE, co jest, niestety, zmorą wielu podobnych kapel.     
 

ocena:  5,5/ 10

www.lethalvice.com


www.facebook.com/pages/Lethal-Vice/142402439103537


www.myspace.com/lethalvice


www.suspiriarecords.es


autor: Diovis



<<<---powrót