| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MEGASONIC

?Intense?

Mausoleum Records (CD 2014) 

Tych trzech, sądząc po zdjęciu, niemłodych już muzyków z Belgii debiutuje właśnie płytą nowo powołanego zespołu MEGASONIC. Nie są oni jednak ludźmi bez doświadczenia, chociaż nie zawsze ocierali się oni o szeroko pojętą muzykę metalową. Wspólnie działali jakiś czas temu pod szyldem DAKOTA, ale i tam grywali bardziej rockowe dźwięki. Główny wokalista Dimitri Verhoeven oprócz tego para się aktorstwem i skończył konserwatorium muzyczne w Antwerpie w klasie perkusji, zaś Lieven de Wolf grał między innymi na gitarze w musicalu ?Passing Strange?. Tych trzech dżentelmenów ma więc wszelkie zadatki do tego, by stworzyć coś naprawdę ciekawego, zwłaszcza, że każdy z nich opanował umiejętności gry na co najmniej kilku instrumentach. Popełnili jednak na starcie jeden zasadniczy błąd, bowiem na ?Intense? wrzucili chyba wszystko, co sami stworzyli, przez co album jest dość niespójny, a przy tym zwyczajnie za długi. Gdyby okroić go o kilka kawałków całość miałaby dużą siłę przebicia, a tak to obok naprawdę zgrabnych kawałków w stylu hard ?n heavy pokroju ?Witches Brew? pojawia się tutaj sporo wtórnych utworów, a silenie się muzyków MEGASONIC by grać z rozmachem projektów sygnowanych przez Arjena Lukassena czy nawet AVANTASII wychodzi dość sztucznie. Dimitri, Jeroen i Lieven potrafią przecież grać, chóralne zaśpiewy czy wiodący wokal robią wrażenie pełną profeską, jednak już gdy już zabierają się za metalowy progresyw wychodzi to jak u ubogiego krewnego SAVATAGE czy QUEENSRYCHE. Czasem nadmiar formy i nagromadzenie wokaliz odbierają radość ze słuchania tej muzy, która jest podobno inspirowana klasykami hard ?n heavy (lista jest zbyt długa, by ją tutaj wrzucać), ale i same zapożyczenia z twórczości innych nie zawsze procentują czymś wybitnym, a już wchodzenie do tej bardziej komercyjnej, zamerykanizowanej wersji metalu w ?Run For Cover? wygina gębę w grymasie niesmaku. Nieco lepiej MEGASONIC prezentuje się w nieco bardziej monumentalnym numerze ?Love Lost Love? ozdobionym potężnymi partiami pianina, orkiestracjami i solowymi partiami gitar czy w przerobionym kawałku Paula Gilberta ?Down To Mexico?, który paradoksalnie bardzo chwytliwym, a jednocześnie jednym z bardziej udanych fragmentów tej płyty, lecz to tylko pojedyncze wyjątki potwierdzające, że mogłoby być lepiej, gdyby nie usilne próby tych trzech muzyków, by wrzucić na ?Intense? za dużo różnych elementów.
 

ocena:  6/ 10

www.megasonic.be


www.facebook.com/pages/Megasonic/529664683730091


www.music-avenue.net/mausoleum


autor: Diovis



<<<---powrót