| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MIKE TRAMP

?Museum?

Target Records (CD 2014 ) 

Na okładce uśmiechający się do gitary klasycznej gość siedzący w jakimś pomieszczeniu na małym motorku. Zakładam, że wiele osób nie kojarzy kto to MIKE TRAMP i w sumie to mnie nie dziwi, bo czasy jego chwały pewnie już minęły, choć facet ma u mnie szacun, że dalej bawi go granie i śpiewanie. Na przełomie lat 80-ych i 90-ych poprzedniego stulecia był frontmanem mocno promowanej przez MTV (zwłaszcza w programie ?Headbangers? Ball?) formacji WHITE LION. Grali coś na pograniczu hard rocka i glam metalu i trochę różnili się od tych wytapirowanych i wymalowanych lalusiów z POISON, CINDARELLA i im podobnych, ale z drugiej strony stali w cieniu na przykład GUNS ?N ROSES. Coś tam z ich muzy pamiętam, ale nie była to moja para kaloszy i nie śledziłem dalszych losów Mike?a. A on dłubie dalej, koncertuje i nagrywa. Poprzedni rok spędził na promocji na wpół akustycznego albumu ?Cobblestone Street?, a teraz promuje swój najnowszy krążek o tytule ?Museum?. Wygląda na to, że porzucił już na dobre mocnego rocka, bowiem jego obecne nagrania są głównie oparte na raczej delikatnych brzmieniach z pogranicza amerykańskiego pieśniarstwa i pop rocka. Już pierwszy numer na płycie, ?Trust In Yourself?, to spokojny, zaśpiewany pewnym, czystym głosem kawałek z gitarą akustyczną, pianinem, lekko nabijającą rytm perkusją i różnymi gitarowymi ozdobnikami. Żadnych dziwactw, melodia płynie do przodu i jest w niej jakiś taki spokój i pocieszenie dla wszystkich zasmuconych. Głos Mike?a Trampa przypomina mi Raya Wilsona i nawet modulację ma podobną, a i same pieśni są nieco podobnych do tych prezentowanych przez ostatniego wokalistę GENESIS. Jak już wspomniałem, w dźwiękach z ?Museum? mocno akcentowane są te amerykańskie korzenie, tak więc mamy tu coś z tego ambitniejszego country (tzw. ?americana?) i bezprądowego rocka, są kawałki bardziej melancholijne i na poły balladowe, a nawet coś z klimatów para-indiańskich (?New World Doming?), lekko nasączonych blues rockiem i hard rockiem (?Down South?, ?Slave?) oraz post-beatlesowskimi harmoniami. Pojawiają się brzmienia organów Hammonda, odrobina gitar z przesterami czy quasi-symfoniczne aranże, ale generalnie to taki dość intymny i osobisty album stworzony przez człowieka, który sam mówi, że ?Moje piosenki i muzyka są tym kim jestem i co robię. To nie jest praca, którą muszę ukończyć, ale kolejna stronica w pamiętniku Mike?a Trampa.?. Gościu się nie napina, nie puszy, że w przeszłości sprzedał mnóstwo płyt z WHITE LION i tak też należy odbierać tę płytę. Nie zawojuje list przebojów, nie uczyni rewolucji, ale paru osobom sprawi na pewno przyjemność.  
 

ocena:  7/ 10

www.miketramp.dk


www.facebook.com/MikeTrampOfficial


www.targetgroup.dk


autor: Diovis



<<<---powrót