| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EXODUS

"Exhibit B: The Human Condition"

Nuclear Blast Records (CD 2010) 

Do wielkiej amerykańskiej thrash'owej Czwórki zalicza się METALLIKĘ, SLAYER, MEGADETH i ANTHRAX. Nie bez kozery wydarzeniem był koncert wszystkich tych kapel w naszym kraju w tym roku. Mimo tego i mimo niezaprzeczalnych zasług każdego z tych bandów dla muzyki metalowej w ogóle, parę osób będzie miało wątpliwości, czy aby na pewno powinno się mówić tak głośno i wyraźnie o ANTHRAX i MEGADETH, a nie na przykład o TESTAMENT i EXODUS? W końcu na ostatni studyjny album tych pierwszych czekało z zapartą piersią całe mnóstwo ludzi, a ci drudzy wciąż prezentują bardzo wysoki poziom. Rzekłbym, że na "Exhibit B: The Human Condition" nie słyszałem EXODUS'a w tak świetnej formie od naprawdę wielu lat. Cóż z tego, że w składzie nastąpiły przetasowania? Cóż z tego, że nie ma już zasilającego od jakiegoś czasu największą piekielną orkiestrę wokalisty Paula Baloffa czy jego zmiennika, Steve'a "Zetro" Souzy? Są inni i jest trzon grupy w postaci jednego z założycieli zespołu, wielokrotnie odchodzącego i tyleż samo wracającego na tak zwane stare śmieci bębniarza Toma Hunting'a, czy też będącego od prawie początku gitarnika Gary Holt'a. To w dużej mierze dzięki nim EXODUS wciąż ma w sobie tyle charakterystycznego dla starych płyt pałera i tak bardzo mieni się różnymi barwami thrash'u. Z pomocą nowych nabytków, czyli wokalisty Roba Dukes'a, znanego z HEATHEN gitarzysty Lee Altusa i basisty Jacka Gibsona stworzyli długaśny, bo ponad godzinny materiał, który jest zarazem złożony, nośny i do bólu thrash'owy. Wyraziste, często bardzo agresywnie brzmiące riffy, chrapliwy wokal, mięsisty i motoryczny bas, zadziorne solówki i precyzyjna gra perkusji to prawdziwy kanon, jak należy grać w tym stylu bez oglądania się na innych. Kanon trudny do opanowania nawet przez najbardziej utalentowanych thrash'owych młodziaków. Oprócz pewnej niezmiennej bazy, na której EXODUS buduje swoje utwory od czasu "Bonded By Blood" i "Pleasures of the Flesh" trzeba jednoznacznie stwierdzić, że "Exhibit B..." to album cholernie dojrzały i mocny nie tylko dzięki pielęgnowaniu thrash'owego dziedzictwa i przy tym porywający zaskakującą melodyką i chwilami oddechu w postaci akustycznych fragmentów (np. w "Nanking" i "Democide"). Nie obawiajmy się też mówić o tym krążku, że jest na swój sposób progresywny, bo sztuką jest komponować ponad 7-minutowe numery, które ani przez chwilę nie nudzą. Już teraz mogę napisać, że bez wątpienia takie numery, jak "The Ballad of Leonard And Charles" (który balladą bynajmniej nie jest), "Downfall", "Nanking", piekielnie szybkie i agresywne "Burn, Holywood, Burn" lub "Democide" staną się nie tylko klasykami Amerykanów, ale i całego thrash'u. Wokale Roba Dukes'a są nieco inne od jego uznanych poprzedników, lecz w niczym nie odstają poziomem, bezkompromisowością i oldskulowym podejściem, a skandowane przez pozostałych muzyków refreny przywołują najlepsze czasy młócącego metalu. Jak się tego słucha, wyłazi cała bieda większości metal-core'owych kapel w tym względzie, bo o muzyce już nie wspomnę. Cóż, po prostu EXODUS wysmażył prawdziwego klasyka, w którego zasłuchiwać się będą kolejne generacje fanów i fanek metalu.

ocena:  9/ 10

www.exodusattack.com


www.myspace.com/exodus


www.nuclearblast.de


autor: Diovis



<<<---powrót