| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NUCLEAR WARFARE

?Just Fucking Thrash?

MDD (CD 2014 ) 

Znana głównie z bardzo średniackich wydawnictw niemiecka firma MDD chciała na siebie zwrócić uwagę kooperacją z hiszpańską Xtreem Music, czego owocem było wspólne wydanie kilku tych bardziej death metalowych krążków z oferty Dave?a Rottena. Od czasu do czasu jednak proponuje też rzeczy z lokalnego, niemieckiego podwórka, a kolejną jest czwarty album NUCLEAR WARFARE pt. ?Just Fucking Thrash?. Grupa ta już od ponad dekady działa gdzieś na obrzeżach nurtu reprezentowanego przez gigantów pokroju KREATOR, SODOM, DESTRUCTION, TANKARD czy HOLY MOSES (wspominam tylko thrash?ową scenę w Niemczech), choć przez ten czas zbudowała sobie bazę fanów nie tylko w swoim kraju, ale także w Rosji i Brazylii. Notka promocyjna wspomina również Polskę, ale jakoś nie kojarzę wielkiej popularności tej kapeli wśród naszych thrash-maniaków. Jeśli jednak wielkim uwielbieniem darzy wspomniane powyżej, klasyczne zespoły tak zwanego ?teutonic metalu? i dorzucić może wśród swoich ulubieńców także EXHUMER, LIVING DEATH, PROTECTOR, ASSASSIN czy nawet ONKEL TOM ANGELRIPPER, to ?Just Fucking Thrash? mu/jej się spodoba, bo to takie przemieszanie tych wszystkich wpływów i po trosze wszystkiego. Już przesłuchanie czterech pierwszych numerów, czyli kolejno: ?Great Evil?, ?Just Fucking Thrash?, ?Place of Slaughter? i ?Ich Mag Bier?, rozdziawi japę tym, co lubują się w starych produkcjach spod znaku niemieckiego thrashu, bo usłyszy tu to, co zagrano lata temu, włączywszy w to jajcarskie zagrywki z płyt TANKARD, a rock ?n rollowy ?Ich Mag Bier? (na nasze to ?lubię piwo?) to już w ogóle hołd złożony tym zasłużonym, ?metalowym piwoszom?. Tylko po spełnieniu powyższych warunków ?Just Fucking Thrash? może się spodobać i wyłącznie tym fanom polecam ten album, bo dla reszty i tych, co spoglądają bardziej obiektywnie na metal, materiał ten będzie wtórnym, niezjadliwym i odgrzewającym stare kotlety zlepkiem czegoś, co inni zrobili już kiedyś na zdecydowanie lepszym poziomie. Bo jak inaczej opisać płytę wypełnioną ?poszczekiwaniem? a la Mille Petrozza, ?kwiknięciami? w stylu Schmiera z DESTRUCTION i dźwiękami znanymi między innymi z ?Endless Pain?, ?Eternal Devastation?, ?Better Off Dead?, ?The Meaning of Life? czy ?Finished With the Dogs?? A ktoś do tego totalnie spieprzył brzmienie perkusji, która brzmi po prostu masakrycznie drażniąco?     
 

ocena:  4/ 10

www.nuclearwarfare.de


www.myspace.com/nuclearwarfare666


www.facebook.com/pages/NUCLEAR-WARFARE/67129742671?fref=ts


www.mdd-shop.de


autor: Diovis



<<<---powrót