| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OMMADON

?V?

Domestic Genocide Records (2 LP 2014) 

Człowiek jest istotą, która ma już chyba zaprogramowane w genach przesuwanie granic ekstremy i stawianie sobie różnych radykalnych wyzwań. Metal takie zadanie sobie wyznaczył długie lata temu i chociaż wydawało się, że szybciej niż na debiucie NAPALM DEATH ?Scum? czy wolniej niż na ?Eternal Frost? WINTER nie można zagrać, to znaleźli się tacy śmiałkowie, którzy to zrobili i wciąż próbują swoich sił coraz to nowsi. OMMADON to ci kolejni, którzy podjęli próbę stworzenia czegoś chorobliwie wolnego i jednocześnie hałaśliwego. Szkocki duet w osobach Davida Tobina (gitara) i Ewana MacKenzie (bębny, klawisze) połączył swoje siły, by zjednoczyć ze sobą masakrujący ciężar, przestery gitar i dronowo - apokaliptyczną atmosferę. Zdecydowanie z tym przesadzili, chociaż trudno zaprzeczyć, że ekstremizm ?V1? i ?V2? jest wręcz dosłowny i dewastujący. Przy tym jednak, z czasem bardzo nużący, drażniący i męczący. Pozbawienie tego materiału jakichkolwiek elementów wokalnych, melodycznych lub czytelnej dla kogokolwiek linii przewodniej i postawienie ponad to wyłącznie na radykalizm przekazu oraz chorobliwy klimat kojarzący się z agonią świata czy zmasowanym samobójstwem okazało się przedsięwzięciem, które przerosło i samych twórców. Na próżno czekać tutaj na jakiekolwiek zmiany i przemiany, bo jedyne po pewnym czasie w ?V1?, czyli ponad 47-minutowej, sonicznej anihilacji, a co nie pojawiało się w tym utworze wcześniej, to coraz więcej brudów brzmieniowych, coraz więcej nihilizmu i coraz więcej NUDY. Po dwudziestu kilku minutach, tak zwana ?kompozycja? staje się katorżnicza i swoją pierwotnością nie tyle zbliżać się do antymuzyki, co temu zaprzeczając, co w logice nazywa się ?podwójnym zaprzeczeniem?. Można przesunąć ten kawałek 5 minut do przodu i usłyszymy to samo co wcześniej. Niesłuchalna rzecz chyba nawet dla twórców jest może kolejnym przesunięciem granic ekstremy, ale jednocześnie absurdem samym w sobie. W ?V2? jest podobnie, choć zaczyna się jeszcze w miarę obiecująco i podejrzanie spokojnie, ale do jednostajnego, klawiszowego tła z czasem dołączają gitara i perkusja i znowu jest to samo. Nie ?kupuję? tego w takiej formie i czekam na innych, zdecydowanie bardziej kreatywnych śmiałków.   
 

ocena:  2/ 10

ommadon.bandcamp.com


www.domesticgenociderecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót