| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

PAN

?Driftwoods?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

Cieszy mnie, że młode pokolenie muzyków inspiruje się tym, co zdziałano w latach 70-ych w muzyce rockowej. Biorąc pod uwagę, że dociera do tych dźwięków cząstkowo i czerpie też z tego, co działo się w kolejnych dekadach, ma dużą szansę stworzyć coś eklektycznego i interesującego. Wiadomo już, że muzyka zatoczyła już koło i o powstaniu nowych stylistyk trudno nawet marzyć, ale w ciągu niespełna 50 lat stworzono tyle różnych kombinacji, że można je poszerzać o kolejne, co na pewno w większości przypadków nie zaszkodzi. Cieszy też, że wiele zespołów opiera się składem o tzw. ?power trio?, z czego wynika, że muzyków jest trzech i każdy gra na jakimś instrumencie, a któryś z nich (bądź dwóch) śpiewa. W PAN właśnie tak jest. Grupę współtworzą: gitarzysta i wokalista Chris Boris, basista John Carey i perkusista Ken Kline. Pochodzą ze stanu Michigan i kombinują gdzieś na pograniczu progresywnego rocka, stoner rocka, psychodelii i death/thrash metalu. Sami określają te dźwięki jako ?Northern Michigan Heavy Metal?, ale zasadniczo tego heavy metalu w tradycyjnym jego pojęciu jest tutaj najmniej. Panowie z PAN wolą improwizować, rozbudowywać utwory do ponad 10 minut i zdarza im się wymyślić coś ciekawego, choć często popadają w repetycję pewnych motywów i na tym akurat tracą. Oprócz tego jednak fajnie, że potrafią przechodzić w miarę swobodnie od połamanego, progressive death metalu do prawie art-rockowych pasaży lub stonerowo - hard rockowego rzeźbienia i odwrotnie. W pierwszym kawałku, ?Cold Winds And Dark Waves?, górą jest ta pierwsza opcja, a w następującym po nim ?Civilization And the Old Way? jest na odwrót i zaczyna się klasycznie hard rockowo, a potem rytm zaczyna się łamać, pojawiają się ?odloty? i improwizacje, podczas gdy początek płyty pełen jest wywijasów, a dopiero potem jest więcej tej aury z lat 70-ych. Z kolei ostatni na krążku ?Slow Waters And Grey Skies? jest pełną gębą sabbathowski i nawet linie wokalne przypominają te Ozzy?ego, choć z czasem muzycy zaczynają więcej mieszać. Momentami PAN przypomina mi taki zapomniany już amerykański band SCULPTURED, który też tylko z pozoru był death metalowy, a tak naprawdę wprowadzał wiele improwizacji i progresywu do swojej muzy. Podoba mi się, że ?Driftwoods?, mimo że czasem sprawia wrażenie płyty przekombinowanej lub niedopracowanej, stawia na naturalne, ?żywe? i momentami pełne ikry brzmienie i mocno nawiązuje do starych produkcji sprzed ponad czterech dekad. To drugi pełny album tego bandu i jestem ciekaw co poczynią w przyszłości, bo duże chęci i duży potencjał z pewnością mają.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/pannorth


www.reverbnation.com/pannorth


autor: Diovis



<<<---powrót