| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RINGS OF SATURN

?Lugal Ki En?

Unique Leader Records (CD 2014) 

Wygląda na to, że RINGS OF SATURN powoli, acz skutecznie przebija się do czołówki młodych metalowych kapel w Stanach i osiąga już na tyle wiele jak chodzi o sprzedaż i gromadzenie ludzi na swoich koncertach, że staje się zauważony przez wiele niedostępnych dla nich do tej pory mediów. Przed poprzednim albumem wydawca pisał o ilości ?lajków? na Facebooku, teraz może podeprzeć się już więcej mówiącymi faktami, bo gdzieś tam wyczytałem, że najnowszy album pt. ?Lugal Ki En? pojawił się nawet na liście Billboardu, a to już jest coś. Promocję nowego krążka grupa zaczęła od nakręcenia video w 3D do otwierającego płytę ?Senseless Massacre?, które miało wprowadzić w koncept alienów zdobywających ziemię, co jakoby przewidzieli już starożytni zamieszkujący krainę Sumeru na Bliskim Wschodzie. To przesłanie science-fiction jest głównym zamysłem stojącym za tą płytą i takoż muzycznie mamy tutaj prawdziwy ?kosmos? dźwięków z pogranicza technicznego death metalu i deathcore?a. Wspomniane ?Senseless Massacre? to istna masakra z pojechanymi partiami gitarami, dwoma wokalami (growlem i screamem) i straszliwie dającą po uszach, striggerowaną perkusją, ale końcówka wchodzi już do ?kosmicznego świata CYNIC?. Dziwaczne efekty gitarowe dominują na tym albumie jeszcze bardziej niż na poprzednim, więc nawet jeśli przebija się przez nie deathcore?owe łamanie rytmu czy (rzadziej) klasycznie death metalowe struktury (blastów tu wbrew pozorom nie jest tak wiele), to i tak jest to totalnie zeschizowana muza, którą sam zespół określa mianem ?aliencore?. Na ile jest to odjechane granie niech świadczy chociażby początek ?Lalassu Xul?, który otwiera prosta melodyjka, z czasem przekształcająca się w dziwactwo jakich mało, a dodać do tego trzeba jeszcze mało szablonowe synkopy w dalszej części. Następne numery też bazują na nietypowej rytmice, niemierzalnych ilościach dalekich od banału zagrywek gitarowych, choć zdarzają się tutaj także bliższe normalności solówki (?Infused?), cynicowskie, fusion/death metalowe patenty, przestrzenne pasaże w niezwykle klimatycznym ?The Heavens Have Fallen? i oparte na cholernie nisko nastrojonych riffach fragmenty, które równie dobrze mogłyby się znaleźć na albumach KORN, gdyby Jonathan Davis posługiwał się growlami. Otwarci na ambitną muzykę rockową słuchacze odkryją tutaj inspiracje KING CRIMSON z ostatnich trzech dekad działalności tego legendarnego zespołu, a ci, co lubią post-metal w jego epickiej postaci też znajdą parę takich momentów na ?Lugal Ki En?. Pod warunkiem, że trawią przy okazji bardziej ekstremalny metal. A trzeba przyznać, że RINGS OF SATURN umie łączyć ze sobą różne, na pozór nie współgrające ze sobą elementy i robi to w sposób oryginalny, zaskakujący i konsekwentny, dzięki czemu materiał jest naprawdę wysokiej klasy.
 

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/RingsofSaturnband


ringsofsaturn.bandcamp.com


www.uniqueleader.com


www.facebook.com/UniqueLeaderRecords


autor: Diovis



<<<---powrót