| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SONS OF CROM

?Riddle of Steel?

Debemur Morti Productions (CD 2014) 

Szwedzko-fiński SONS OF CROM zaczął działać w styczniu 2014 roku i już po kilku miesiącach cieszy się z posiadania swojego pierwszego długograja ?Riddle of Steel?. Znak to, że czasy się zmieniły i nie trzeba już wypuszczać demówek, żeby zostać zauważonym, bo liczą się znajomości i układy :/. Na szczęście liczy się też muzyka, bo akurat w tym przypadku nawet to, że jest to swoisty (bardzo swoisty) trybut-band BATHORY nie wpływa jakoś negatywnie na odbiór bądź co bądź debiutanckiego materiału tego duetu. Zadziwiające jest też to, że wokalista i perkusista Iiro Sarkki oraz wokalista, gitarzysta, basista i klawiszowiec Janne Posti nie są szczególnie doświadczonymi muzykami i w tak ekspresowym tempie stworzyli materiał na płytę wpisującą się w nurt epickiego metalu czerpiącego w równej mierze z tych majestatycznych dokonań BATHORY, jak i heavy/doom metalu w rodzaju MANILLA ROAD, CANDLEMASS i im podobnych. Do tego jeszcze mają talent do tworzenia niebanalnych melodii, które mają w sobie tę fińską melancholię i szwedzki majestat, a dorzucają do tego jeszcze odrobinę bardziej agresywnych dźwięków. O ile jeszcze ?Myrkrafar? to nienadzwyczajny kawałek, który wchodzi bez problemu, ale jest dość typowy dla tamtych stron, to już w ?Master of Shadows? dzieje się całkiem sporo, łącznie z sympatycznym akustykiem gdzieś w środku. Trochę nieczyste są wokale obu panów, choć ma to swój niezaprzeczalny urok ;). W końcu to nie konkurs wokalny, a metal czystego sortu. Balladowe ?Golden Gates? urzeka swoim wikingowskim klimatem, natomiast ?Call of the Black Mountain? to połączenie monumentalnego BATHORY tak mniej więcej z czasów ?Blood Fire Death? z wczesnym MERCYFUL FATE. Przynajmniej muzycznie, bowiem wokal to prawie że growl przechodzący w refrenie w czysty śpiew. Z jeszcze innej beczki jest instrumentalny, inspirowany folkiem ?Cimmerian Dance? z bogatym instrumentarium złożonym z gitary, skrzypiec, organów, pianina oraz klawiszy imitujących flety i jest to bez wątpienia kolejny urokliwy fragment ?Riddle of Steel?. Po nim następuje bardzo epicki, ponad 12-minutowy ?Victory?, który jest tutaj swoistym opus magnum. Kumulują się tutaj bardzo różne wpływy, ale ci dwaj kolesie wiedzieli jak poukładać dźwięki, by zaintrygować efektem końcowym. Doom metal a la CANDLEMASS i YEARNING łączy się tutaj z progresywem, viking metal z klasycznym heavy metalem, a całość rzeczywiście robi wrażenie. Na końcu SONS OF CROM umieścili jeszcze jeden, oparty na motywie pianina, instrumentalny kawałek o tytule ?Seven Spells (The Riddle of Steel)? - troszkę wyrwany z kontekstu, ale będący zwieńczeniem naprawdę ciekawej i momentami bardzo zaskakującej płyty.    
 

ocena:  8/ 10

sonsofcrom.bandcamp.com


www.facebook.com/sonsofcromofficial


www.debemur-morti.com


autor: Diovis



<<<---powrót