| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE FUROR

?Impending Revelation?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

Czasy, gdy modne były jednoosobowe zespoły już chyba na jakiś czas minęły, ale nie oznacza to, że nie ma takich, co chcą być ?alfą i omegą? i wciąż działają na zasadzie ?sam sobie sterem i żeglarzem?. Australijski THE FUROR to taki przykład, ale nie było tak od początku, bowiem od 2002 do 2010 roku był to band z prawdziwego zdarzenia. Przewinęli się przez skład muzycy związani między innymi z CUNTSCRAPE, NAZGUL czy PESTILENTIAL SHADOWS. Od 2011 roku perkusista Disaster - znany z IMPIETY i MALIGNANT MONSTER - przejął oprócz bębnienia i wokaliz także działkę gitarzysty i basisty, a pierwszym, właściwie w pełni solowym wydawnictwem był album ?War Upon Worship? z 2011 roku. Nie znam, nie słyszałem, ale kiedyś udało mi się posłuchać którejś z płyt nagranych jeszcze w większym składzie przez THE FUROR i była to dość zaawansowana technicznie mikstura okrutnego black metalu i gwałtownego death metalu, a ?Impending Revelation? również proponuje takie właśnie dźwięki. Niedaleko im od charakterystycznej na przykład dla IMPIETY jazdy do przodu, mega-szybkich blastów, świdrujących w uszy solówek gitarowych i apokaliptycznego klimatu. Taka jatka, której patronują też ANGELCORPSE, DARK FUNERAL, MARDUK czy momentami także BEHEMOTH i MORBID ANGEL, jest głównym daniem serwowanym na tym albumie, ale nie jest to jednostajne młócenie, bo słychać, że bębniarzem Disaster jest znakomitym, a i gra na gitarze i basie nie jest mu obca. Do zagrania solówek zaprosił swoich kamratów w osobach Roberta Thorpe?a, Jarroda Curleya, Marka DaVattimo i Lyndona Cessforda, co na pewno dodało całości odpowiednią ilość technicznych smaczków. ?Impending Revelation? jest w ogóle dość ekstremistycznym krążkiem, nie znających słów ?litość? i ?kompromis?, a wolniejsze tempa i klawiszowe plamy na przykład w ?Corpse Eclipse? czy ?Diabolical Liberation? tylko podkreślają radykalizm większości tego materiału. Ciekawostką, która pokazuje, że THE FUROR nie zamyka się wyłącznie na black/death metal jest cover ?Show No Mercy? SLAYER i na tym przykładzie można pokazać ciągłość pokoleniową rasowego i bezkompromisowego metalu. Może sama przeróbka nie jest jakaś wyjątkowa, bowiem przez lata każdy z nas słyszał wiele slayerowskich coverów, ale podkręcone tempo i taka black metalowo - venomowska maniera w tym przypadku zadziałały całkiem nieźle. Zresztą czułe ucho wyczuje więcej nawiązań do szaleńczego thrashu również w innych fragmentach tej płyty, a w wieńczącym ?Impending Revelation? numerze ?The Pentagram Prevails? słychać też nawiązania do BATHORY. Ogólnie to solidny kawał rzeźnickiego, a przy tym wyrafinowanego metalu dla fanów większości kapel, których nazwy padły w tej recenzji.     
 

ocena:  7,5/ 10

thefuror.bandcamp.com/


www.facebook.com/TheFurorObliterate


www.myspace.com/westernterror


autor: Diovis



<<<---powrót