| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE STONE

?Nekroza?

Folter Records (CD 2014) 

W tych niełatwych dla niektórych, komercyjnych czasach działalność oparta na pasji, a która nie przynosi nadzwyczajnych profitów jest godna podziwu i zawsze będę takich przedsięwzięciom przyklaskiwał. Za przykład podam black metalową hordę THE STONE, pochodzącą z Serbii, więc z kraju oddalonego od centrum uwagi metalowego świata i funkcjonującą od lat kilkunastu bez większych perspektyw na wyjście z podziemia, gdzie akurat jest szanowaną i kojarzoną nazwą. W tym miejscu można by przywołać nasz BESATT, który ma podobny status i też nie poddaje się w swojej ?walce z wiatrakami?. Przynajmniej niektórzy mogą tak odbierać misję, jaką mają do spełnienia grupy tego pokroju. A THE STONE jest ugruntowanym muzycznie zespołem, który nagrywa kolejne solidne materiały nawiązujące do chlubnych czasów skandynawskiego i europejskiego black metalu, gdy czekało się na różne zdarzenia muzyczne (choć nie tylko?) na tej scenie z wielkim zainteresowaniem. Serbowie nie starają się nawet eksperymentować z nowinkami, pseudo-folkowymi motywami czy modernizowaniem swojej bazy i tylko poprawiają detale, a wszystko to ma służyć zmontowaniu jak najlepszego materiału, który wskaże sens dalszego istnienia black metalu jako jednej z sił metalowego świata. Niezmordowani na swojej drodze muzycy przynoszą więc 10 nowych numerów, tym razem opatrzonych wyłącznie serbskimi tekstami i odpowiednio dawkujących bardzo szybkie partie oraz nieco zwolnień. Należy pochwalić przede wszystkim gitarzystów Kozeljnika i Demonetrasa, bo wycinają szlachetne akordy, ale potrafią też wszczepić tu i ówdzie odrobinę melodyjnych zagrywek lub pokombinować całkiem nieźle (np. w rojących się od solówek i różnych niebanalnych motywów kawałkach ?Crno Zrno? i ?Mrak?), choć sekcja rytmiczna też robi dużo dobrego - gęste dudnienie basu najmłodszego w składzie Usuda i perkusyjne inferno L.G. wywodzą się z najlepszej skandynawskiej szkoły takiego podejścia do rzeczy. Jak tak sobie przypomnę poprzedni album pt. ?Golet?, to tym razem to wszystko brzmi jakby pełniej i lepiej, a niektórych numerów słucha się z zapartym tchem, choć niektóre są rozbudowane do siedmiu minut z sekundami. Dla przykładu numer tytułowy brzmi bardzo monumentalnie i bliżej mu do wczesnych dokonań ENSLAVED niż do surowizny raw czy necro black metalu. Nie wspomniałem jeszcze o wokalach Nefasa, a te są przepisowo black metalowe, ale pozbawione niepotrzebnego skrzeczenia, w zamian oferując dużą czytelność przy odsłuchu tekstów, zwłaszcza dla Serbów. Do tego jeszcze pamiętajmy, że to w pewnym sensie nasi bracia Słowianie, co podkreślają swoją współpracą choćby przy różnych splitach, chociaż za to zdanie nie jeden Chorwat powybijałby mi zęby?   
 

ocena:  7,5/ 10

www.thestonehorde.com


www.myspace.com/thestonehorde


www.facebook.com/thestonehorde


thestonehorde.bandcamp.com


www.folter666.de


autor: Diovis



<<<---powrót