| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TWITCHING TONGUES

?World War Live (Not Live At the Pit)?

Closed Casket Activities (LP 2014) 

Nie wiem co strzeliło do głowy tak muzykom TWITCHING TONGUES, jak i wydawcy, by wypuścić koncertowe wydawnictwo zespołu, który jeszcze nie jest jakoś wybitnie znany, a do tego wypuścić to jedynie na winylu. Może rozproszę te wątpliwości podczas pisania tej recenzji, a może pogrążą one ten zespół. Tego nigdy nie da się przewidzieć, chyba że dana kapela to sprawdzone ?zwierzę koncertowe?. Amerykańska kapela była dla mnie zagadką, bowiem pewne wątpliwości miałem odnośnie ich ostatniego studyjnego albumu, który był nie wiadomo do kogo kierowany, ale swój urok jednak miał. Na krążku zarejestrowanym niejako ?na żywo? w klubie ?The Pit? w kalifornijskim Van Nuys znalazł się przekrój kawałków TWITCHING TONGUES z kilku lat ich działalności, w tym parę z ostatniego studyjnego albumu ?In Love There Is No Law?. ?Koncertówkę? zaczyna właśnie ?Eyes Adjust?, który tak muzycznie, jak i wokalnie stanowi krzyżówkę wpływów LIFE OF AGONY, DOWN, PANTERY, CRO-MAGS, CHIMAIRY i METALLICY, czyli bezpiecznie plasuje się gdzieś w granicach metalu i hardcore?a znośnego nawet dla tych, co na co dzień nie słuchają takich dźwięków. Trochę cięższe i bardziej osadzone na thrash metalu i nowojorskim hardcorze jest ?Burn Forever? i tutaj oczami wyobraźni można zobaczyć mały młynek pod sceną. Dalej ścierają się ze sobą te wszystkie wymienione wpływy i chociaż nadal uważam, że twórczość TWITCHING TONGUES jest nie do końca sprecyzowana i plasuje się gdzieś pomiędzy różnymi nurtami, to kilka dobrych numerów udało im się przez te ostatnie pięć lat napisać i bronią się również w wersji koncertowej. Nie do końca sprawdza się natomiast wokalista Taylor Young, który ryknąć i wrzasnąć potrafi, ale czyste partie - a tych jest tu przecież najwięcej - wychodzą mu czasem cholernie nieczysto. Stronę A winyla zamyka ciężki, z wolna napędzający się ?Sleep?, po czym wspomniany Taylor żegna się z publicznością na chwilę, a pierwsze słowa ze strony B, jakie padają z jego ust ?I?m back!?, po czym zaczynają wybrzmiewać pierwsze nuty ?Good Luck?? - numeru bardzo udanego i chwytliwego, ale przy tym zrzynającego z różnych już znanych kawałków. Publikę rozgrzewa też bujający ?In Love There Is No Law?, poszarpany rytmicznie i walący po nerach ?World War V? oraz odśpiewany razem z zebranymi fanami ?Sorry I?m Not?, który plasuje się chyba najbliżej LIFE OF AGONY. Co więc mogę napisać podsumowując ten koncertowy krążek? Na pewno to, że może za szybko TWITCHING TONGUES skusiło się na rejestrację swojego występu, choć z drugiej stronie, jeśli mieli na to ochotę i chcieli w ten sposób zamknąć jakiś etap swojej działalności, to czemu nie? Wrażenia mam ponownie mieszane, ale wskazówka wygina się ciut bardziej na plus niż na minus.      
 

ocena:  6,5/ 10

www.twitchingtongues.com


www.facebook.com/twitchingtongues


twitter.com/twtchngtongues


www.closedcasketactivities.com


www.facebook.com/closedcasketactivities


autor: Diovis



<<<---powrót