| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AT DUSK

?Anhedonia?

Kunsthauch Productions (CD 2014) 

Wygląda na to, że underground ma się dobrze i stale zadziwia ilością różnych wydawnictw, zespołów, projektów oraz firm wydawniczych. Nie wiem na ile przypadkowe (lub nie) było przesłanie mi do recenzji materiału jednoosobowego projektu AT DUSK przez rosyjską Kunsthauch Productions, ale od jakiegoś czasu Rosja stała się miejscem bardzo aktywnym i wnosi swoją pokaźną cegłę do dalszej budowy czegoś na kształt sceny metalowej, która już się prawie rozpadła przez podziały, pogoń za komercyjnymi sukcesami, podkradanie sobie co ciekawszych zespołów czy zwyczajną zawiść. Istotne jest też to, że w epoce czegoś w rodzaju ?zimnej wojny?, chwilami kompletnie niezrozumiałej, między krajem rządzonym przez Putina a tak zwanym Westem ludzie z tamtego regionu nic z tego sobie nie robią i tak na przykład amerykański AT DUSK trafił do rosyjskiej firmy, a nie dziwnym jest, gdy tamtejsi wydawcy obierają sobie na przykład kierunek Ukraina. Znak to, że żyje tam wielu rozsądnych ludzi, którzy uznają, że sztuka nie zna granic i nie jest istotne, czy wierzysz w Allaha, czy też w słup telegraficzny, czy jesteś z takiej części świata, czy z innej, a może nawet uważasz, że pochodzisz z Kosmosu. Jak już wspomniałem, AT DUSK to projekt zarządzany całkowicie przez jednego człowieka o nicku Korihor i chociaż ?Anhedonia? jest albumowym debiutem, to wcześniej ukazało się kilka kasetowych splitów z równie nieznanymi bandami, a i rzeczony materiał wcześniej wypuszczono w formacie kasetowym. Można więc, nie szukając poklasku i uznając, że podziemie to nadal coś nie oddzielonego od przeszłości, egzystować, a prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto to doceni. Zwłaszcza że ten materiał jest, mimo pewnych niedoróbek (przede wszystkim brzmieniowych), w pełni wartościową produkcją, która co prawda zasklepia się w świecie depresyjnego black metalu z wycieczkami w stronę klimatycznego doom metalu, ale dzięki niezwykłemu klimatowi może przyciągnąć nie tylko fanów post-BURZUMowskich projektów, ale też i tych, co cenią sobie mocno tajemniczą aurę w muzyce, atmosferę smutku, żalu i rozpaczy, ale też i swego rodzaju nadziei i swoistego piękna, a te wszystkie elementy można znaleźć w tym złożonym z czterech bardzo długich kompozycji albumie. Już pierwszy, tytułowy numer, świetnie spina klamrą brzmienie pianina - podniosłe i jednocześnie pełne emocji, a pośrodku mamy oszczędnie grającą gitarę, orkiestracje, zmiany tempa i desperackie wokalizy. Przytrafia się kilka drobnych pomyłek w grze na perkusji, ale nie wymagajmy, by jeden człowiek opanował wszystko w perfekcyjny sposób. W następnym kawałku o tytule ?Agonia? zaczyna się od szybkiego tempa, ale nie oznacza to, że jest tak przez 13 i pół minuty. Trochę drażniący jest zdecydowanie chałupniczy miks, przez co w tym utworze mniej czytelne są partie gitary i klawiszy, jednak po wniknięciu głębiej okazuje się, że chociaż Korihor nie powala na kolana oryginalnością i techniką, to wnosi parę ciekawych pomysłów i wie jak kreować hipnotyczną atmosferę. I w tym miejscu znowu powtórzę, że nie tylko fani XASTHUR powinni rzucić uchem na te dźwięki. Ambientowo-sakralny wstęp jest niezłym wprowadzeniem do pełnego desperacji utworu ?Miseria?, który może chwilami razić monotonią, ale i tu jest kilka naprawdę niezłych momentów. Z kolei podobny do wcześniejszych kompozycji początek ?Melancholia? przemienia się z czasem w epicki, ponownie ozdobiony partiami pianina i niebanalną melodyką twór godny najlepszych w depresyjnym black metalu i jedyną przeszkodą w jego odbiorze jest nieczytelne brzmienie. Radziłbym w najbliższej przyszłości zerknąć na dokonania rodaków z BENIGHTED IN SODOM, którzy też trzymają się zbliżonej konwencji, ale chociaż wystrzeliwują po kilka albumów rocznie, to progresja jest słyszalna. Jej lekki brak oraz kwestie brzmieniowe są jak najbardziej do poprawki.      
 

ocena:  7/ 10

atdusk.bandcamp.com


kunsthauch.com


autor: Diovis



<<<---powrót