| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CALM HATCHERY

?Fading Reliefs?

Selfmadegod Records (CD 2014) 

Twórczością zespołu CALM HATCHERY byłem jakieś pięć lat temu mocno zafascynowany. Promocja ze strony agencji Fantom Media czy wytwórni Selfmadegod Records (która wydaje ich płyty po dziś dzień) odesłały mnie wówczas do ?El Alamein? - jak najbardziej obiecującego debiutu naszych rodaków z roku 2004. Nim zdążyłem na dobre nadrobić wspomniane zaległości, brygada uderzyła z ?Sacrilege of Humanity?, czyli albumem ukazującym CALM HATCHERY jako zespół wyraźnie sięgający po wzorce z zakresu amerykańskiego i tyleż brutalnego, ileż technicznego death metalu, ale też taki, który potrafi intrygować, ekscytować i zdumiewać, czy nawiązując do frazeologii w takich wypadkach stosowanej - przypuścić muzyczny atak zbrojny, nie przewidując jednocześnie możliwości założenia obozu jenieckiego. Czas przeszły ma we wstępie do mojej recenzji najnowszej ich płyty głębokie uzasadnienie, bo dziś, niestety, sprawy mają się zupełnie inaczej. Dwa pierwsze wydawnictwa z ich pracowni dobrze pokazują, że zawsze ciągnęło ich w stronę zaawansowanego warsztatowo czy aranżacyjnie, agresywnego death metalu, świetnie słychać było również będący ich udziałem rozwój. Ten ostatni może jednak niekiedy skręcić w niewłaściwym kierunku i z dokładnie taką sytuacją mamy wątpliwą przyjemność właśnie teraz. Utwór ?Illusory World? został (z tego co pamiętam) udostępniony przedpremierowo i mówiąc delikatnie nie połechtał mojego apetytu na całościową konsumpcję ?Fading Reliefs?, na której miał się znaleźć. Cały problem nosi w tym wypadku tylko jedno imię: NILE. Jestem wielkim miłośnikiem szyldu Karla Sandersa, z utęsknieniem i ogromną ciekawością czekam na solowy wypiek siedzącego tam za zestawem perkusyjnym Georga Kolliasa i w pełni rozumiem zarówno to, że NILE może zachwycać, jak również oczywisty fakt inspirowania się czyjąś twórczością, co świadomie bądź nie czyni każdy jeden muzyk na świecie, ale CALM HATCHERY chce ten zespół po prostu podrabiać. W identyczny sposób co oni prezentują swoją warsztatową (choć nie aż tak zaawansowaną) biegłość, w identyczny sposób wykorzystują aranżacyjno-strukturalne zwroty muzycznej narracji, dokładnie tak jak oni chcą doklejać do tego solówki, intonować growle czy charakterystyczne, krzykliwe wokale i nawet okładka ich najnowszego albumu to przecież nic innego jak swoista laurka dla estetyki wschodniej kultury. Pierwszy na płycie ?Son of God? brzmi jeszcze w miarę naturalnie, ale kolejne to już naprawdę wymuszona próba podpięcia się pod stylistykę starszych kamratów zza oceanu. Na całe szczęście istnieją pewne wyjątki od reguły powyższej. ?Blessing of Mantra? jest utworem zacnym. Pewne elementy, o których wspomniałem wyżej również są tu obecne, tworząc jednak dla odmiany przekonującą i bardzo konkretną całość. Odpocząć od całego tego napinania się na faraoński imperializm można też poniekąd podczas zdecydowanie wolniejszego od reszty ?In the Mids of Nothingness?, ale mało udana dywersyfikacja językowa utworu ?Bomben Uber Warschau? znów przypomina o tym, że zaszły pod tym szyldem wyraźne zmiany na gorsze. Technicznie jest super, może i nawet lepiej niż było, ale to absolutnie nie wszystko, bo nawet najwprawniejszy w swojej sztuce rzeźbiarz musi najpierw wiedzieć co chce rzeźbić nim dłuta dobędzie, lub chociaż tak wypracowywać kontrapunkty dla przypadkowych jego posunięć, by tworzyły później w miarę wiarygodną całość, a najnowszy album CALM HATCHERY nie kipi bynajmniej od szczerych, kreatywnych czy zwyczajnie dobrych i w sposób wiarygodny wcielonych w życie pomysłów. Their Reliefs are Fading!
 

ocena:  5/ 10

www.metal-archives.com/bands/Calm_Hatchery/37695


www.reverbnation.com/calmhatchery


www.facebook.com/calmhatchery


calmhatchery.bandcamp.com


www.selfmadegod.com


autor: Kępol



<<<---powrót