| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CONVICTORS

?Envoys of Extinction?

TWS Music (CD 2014) 

Trochę śmieszne wydaje mi się wskrzeszanie po 21 latach zespołu, który podczas swojej dwuletniej działalności między rokiem 1986 i 1987 rokiem wypuścił raptem jedną demówkę pt. ?The Last Judgement?, a tak właśnie stało się z niemieckim CONVICTORS. Do tego w latach 80-ych kolesie byli pod wpływem SLAYER i POSSESSED, a od 2008 roku zaczęli grać oldskulowy death metal. Pierwszy pełny album nagrali dopiero w 2014 roku i jest to swoisty rekord, bowiem upłynęło (sic!) 28 lat od momentu powstania tego bandu. Skład zespołu zmienił się dość drastycznie, chociaż był moment, że mieli tylko nowego basistę, a reszta starej wiary połączyła swoje siły, dając sobie drugą szansę? A ta szansa, owszem, jest, jednak przede wszystkim CONVICTORS niczym specjalnym nie wyróżnia się wśród całej masy death metalowych kapel. Nie grają jakoś szczególnie oszałamiająco technicznie, nie prą usilnie do przodu blastami i brutalnymi zagrywkami, a jedynie odgrywają to, co w death metalu było świeże i wyjątkowe przed ponad dwiema dekadami, a potem już niekoniecznie. W muzie z ?Envoys of Extinction? nie usłyszymy tak modnych ostatnimi czasy szwedzkich brzmień i gdyby się doszukiwać pewnych drogowskazów, to są to rzeczy amerykańskie i kontynentalnie europejskie. Gdzieś tam można mieć skojarzenia z mniej brutalnym CANNIBAL CORPSE, nie tak złożonym IMMOLATION, mniej przekonującą stroną VADER?a i paroma kapelami, które przemycają wśród death metalowych dźwięków pewne thrash?owe patenty, ale na ogół nie kombinują zanadto. W ?Let Malevolence Arise? znalazło się miejsce na hardcore?owe podziały rytmiczne, a w ?Festering Infestation Strikes? brutalistyczne zwolnienie, ale to też żadne novum. Z kolei w przełamanym długą ciszą ?Fragments? nie wiedzieć po co panowie demonstrują garażowe, punkowe granie. Te osiem numerów po prostu przemyka bez silniejszych emocji, choć muzycy sprawnie radzą sobie ze swoimi instrumentami, a godne podziwu jest, jak czasem bardzo mocno wysunięto do przodu partie basu i chyba głównie to zwraca uwagę podczas odsłuchiwania tego materiału. Resztę zdołaliśmy poznać na różnego rodzaju wydawnictwach z przeszłości i naprawdę nie ma się czym rajcować. Bardzo średnia krajowa, i to w dodatku niemiecka, a tam death metal potrafiło grać tak naprawdę tylko kilka kapel. Nie wróżę wielkiej przyszłości CONVICTORS, ale jeśli mają ochotę - niech sobie grają.  

 

ocena:  4/ 10

www.convictors.de


www.facebook.com/pages/CONVICTORS/193985730631296


autor: Diovis



<<<---powrót