| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CROSSNAIL

?Sands of Time?

Fireball Records AS (CD-SP 2014) 

W maju CROSSNAIL wydaje sumptem wytwórni jednego ze swoich członków najnowszy i zapowiedziany za sprawą singla o powyższym tytule album. Za singiel odpowiada ta sama stajnia i premiera szykuje się doprawdy niezapomniana, gdyż to, co na mini ?Sands of Time? można uświadczyć nie pozwala CROSSNAIL nisko poprzeczki zawiesić. Nawet bez odtwarzania krążka żywiłbym spore nadzieje wobec pełnego ich wydawnictwa, bo nazwę TEODOR TUFF - którą kapela posługiwała się uprzednio - gdzieś już wcześniej widziałem. Okazuje się, że po wydaniu swojej eponimicznej płyty trójka muzyków opuściła jej szeregi i stojący na czele zespołu gitarzysta, a co za tym idzie obecny współautor riffów, Knut Lysklaett, zrekrutował do składu braci: gitarzystę Christera i basistę Raynera Haroyów oraz ich kuzyna Terje o tym samym nazwisku, którego profesją jest emisja głosu. Dwaj pierwsi z wymienionych to muzycy dobrze mi znanego DIVIDED MULTITUDE, który za sprawą ?Feed On Your Misery? spuścił mi cokolwiek tęgi łomot, wróćmy jednak do szyldu, któremu poświęciłem tę recenzję. Krótki materiał ?Sands of Time? składa się z utworu o tym samym tytule oraz przeróbki znanego przeboju GOTYE, czyli oczywiście ?Somebody That I Used To Know?. Wzmianka o roszadach personalnych była rzeczą absolutnie niezbędną, bo choć nigdzie nie zostało to napisane w sposób bezpośredni, nietrudno wydedukować, że to właśnie ona zadecydowała o pewnym zwrocie stylistycznym, który na etapie wydanej jeszcze pod starą nazwą płyty ?Soliloquy? stał się udziałem grupy. Drugim dostarczycielem kompozycji został Christer, a że lubi on heavy metal o przebojowym i modernistyczno-progresywnym feelingu, zespół porzucił opartą na wzorcach starej szkoły  lat 70. manierę i tak, ?Sands of Time? otwiera ciężki, ale nowocześnie opiłowany riff w doborowym towarzystwie tłustego i troszkę futurystycznie brzmiącego klawiszu. Podobne instrumentalne duety uświetniły niejedną płytę AYREON, EVERGREY, amerykańskiego LEVIATHAN i innych kapel z pogranicza power i progressive metalu. No i cóż tu dużo pisać - utwór jest po prostu świetny. Gościnnie słychać tu Elize Ryd, wokalistkę AMARANTHE, śpiewającą z Terjem z wyraźnym podziałem na role w kawałku przebojowym, mocno melodyjnym we współczesny sposób, choć nie roztaczającym wokół aury kiczu. Cover tylko potwierdza swym poziomem kunszt muzyków, albowiem z utworu może nie do końca słabego, ale podanego w lekko tandetny jednak sposób CROSSNAIL zrobił jak dla mnie numer niezaprzeczalnie pełnowartościowy. Oczywiście cięższy, ale jeszcze bardziej chwytliwy, z jeszcze lepiej uwypuklonym tematem, feelingiem reggae w zwrotkach i subtelnie spowolnionym i odpowiednio zaśpiewanym refrenem, dzięki czemu uprzednio sztampowy tekst angażuje słuchacza emocjonalnie. Do usłyszenia w maju!

 

ocena:  8/ 10

www.metal-archives.com/labels/Fireball_Records_AS/31493


www.facebook.com/crossnailband/info


autor: Kępol



<<<---powrót