| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ENCOFFINATION

?III - Hear Me, O' Death?

Selfmadegod Records (CD 2014) 

Kiedy czytam niektóre recenzje w tak zwanych poczytnych magazynach parających się muzyką metalową, to ręce mi opadają. Mogę zrozumieć, że nie każdy miał okazję (np. ze względu na młody wiek czy brak czasu) ogarnąć wszystko to, co działo się na tej scenie w ciągu ostatnich trzydziestu lat, ale żeby gubić się w rzeczach, które powstają ostatnio i mylić pewne stylistyki?! Przeczytajcie choćby recenzje dwóch poprzednich albumów ENCOFFINATION autorstwa Kępola, a które znalazły się na naszych wirtualnych łamach i co niektórzy chyba zrozumieją, jakie są różnice między pasjonatami takimi jak on a zwykłymi ignorantami, którzy nie wiadomo co robią w tak zwanych dużych magazynach. To tak nawiasem mówiąc, ale nie pojmuję, jak taki pan X czy Y może twierdzić, że ENCOFFINATION gra black metal na zwolnionych obrotach albo death metal z silnymi elementami ambientu. Czy wspomniałem już, że ręce mi opadły? Pewnie tak, ale niech to będzie znak, że dla mnie ludzie piszący takie głupoty powinni dać sobie spokój z pisaniem recenzji. I w ogóle z pisaniem. A wracając do clue, to odciążyłem tym razem Kępola przy pisaniu na temat trzeciego albumu amerykańskiego duetu stworzonego przez Elektrokutionera i Ghoula, ale wiem, że niewiele nowego i odkrywczego napiszę, choć będę ostrożniejszy z ferowaniem wyroków na tak wobec ENCOFFINATION, ponieważ oczywiście, są świetni w tym co robią, ale jednak zainfekowani są w równej mierze śmiercionośną aurą grobowego death metalu INCANTATION, jak i minimalistycznym funeral doom metalem oraz wszystkim tym co pomiędzy. Ja osobiście wyczuwam tutaj piętno ciężkiego doom/death metalu DISEMBOWELMENT, a także surowy klimat prosto z grobowca w stylu RIGOR SARDONICOUS, a wszystko to podlane smolistym, mazistym i bardzo spowolnionym death metalem oraz mroczną aurą funeral doom metalu. ?III - Hear Me, O? Death? nie odbiega praktycznie w niczym od poprzednich dwóch albumów i oprócz diabelnie grobowej atmosfery podkreślonej surowym, naturalnym brzmieniem i takimiż, tyle że chwilami iście nadnaturalnymi wokalami mamy tutaj przepisowe wolne tempo, smoliste riffy gitar, nawiedzone chóry i zaśpiewy z zaświatów oraz nieliczne organowe wtręty podkreślające majestat Śmierci. Żadnego wdzięczenia się do słuchacza i melodycznych motywów - po prostu akcja dzieje się gdzieś na pograniczu, sześć stóp pod ziemią, ewentualnie w kostnicy, gdzie nie ma życia i rzeczywistość ogranicza się do ekwipowania ciał w ich pośmiertną podróż w nicość. Nihilistyczne, cmentarne przesłanie wisi nad tym albumem od pierwszego dźwięku zapowiadającego rychły koniec intra ?Processional - Opvs Thanatologia?, aż po koszmar wieńczącego całość ?Mould of Abadonment?. Pomiędzy tym umieszczono między innymi dość niepokojący klawiszowymi ?snujami? numer ?Crowned Icons?, który można ewentualnie określić jako depressive black metal w funeral death/doom metalowej otoczce charakterystycznej dla ENCOFFINATION, co jest lekko nowatorskie nawet jak na nich, ale generalnie panowie trzymają się pewnej konwencji i raczej niewiele eksperymentują. Kolejna solidna pozycja w dyskografii ENCOFFINATION.    

 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/templeofencoffinment


www.selfmadegod.com


autor: Diovis



<<<---powrót