| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FEROSITY

?Blasphemous Verses?

Let It Bleed Records (CD 2014 ) 

Kolejna jednostka siewna deathmetalowej zarazy z kraju Wisłą przeciętego uderza w swym kolejnym niszczycielskim akcie. Jego 10 epizodów rozegrali i uwiecznili przybijając piątkę z Pavulonem, dawnym wokalistą grupy, w roku 2013, mając za sobą etap srogiej walki w służbie stabilizacji składu i wywindowania jej z pułapu projektu studyjnego na poziom formacji funkcjonującej w pełniejszym - czyli również koncertowym wymiarze. FEROSITY wyszedł obronną ręką nie tylko z tego zadania, gdyż ?Blasphemous Verses? to kawał całkiem przyzwoitego grania, mieszczącego się w ramach brutalnej jego odmiany w wersji ?made in USA?. Szczypta słodkiego okrucieństwa numerów SUFFOCATION, odrobina tradycjonalistycznej ofensywy podług wytycznych INCANTATION, trzy grosze z przebogatej sakwy MORBID ANGEL, jak również wpływy wielu innych kapel zza oceanu tworzą układ odniesienia, w jakim można rozpatrywać charakter najnowszego wyrobu FEROSITY i w jakim znaleźć mogłyby się również logotypy takich marek jak np. holenderskiego SEVERE TORTURE czy polskiego SUPREME LORD. Bezkompromisowy, odporny na zmiany w sektorze tzw. ducha czasu death metal rządzi na ?Blasphemous Verses? twardą ręką, konsekwentnie utrzymującą ich styl grania w hermetycznej izolacji od wpływów innych gatunków, nowatorskiego podejścia czy asekuranckich tendencji. Proste jak dwa razy dwa, że takie granie nie spodoba się przypadkowemu audytorium i że docenią je głównie ci słuchacze, którzy posiadają w swoich zbiorach albumy ekip, jakie nie zapomniały jak gra się death metal w wersji czystej, staro szkolnej, bezlitosnej i pierwotnej, do których niżej podpisany jak najbardziej się zalicza! Napierający do przodu na czole kolumny ?Ritual? uderza w formacji znanej z ofensyw pod wodzą kapitana Erika Rutana. HATE ETERNAL słychać w zgrzytliwym, choć na swój sposób podniosłym riffowaniu i napędzanej blastami rytmice refrenu. Ogólnie jest raczej szybko z okazjonalnymi zwolnieniami przygniatającymi do ziemi to, co z Was zostanie po sparingu z ?Damned? bądź ?Master of Suffering? i mamy tu również utwór jakby dedykowany takiej metodzie muzycznej eksterminacji, czyli ?This Is the End? z numerem ósmym. Większa ilość swobody i otwartości na niestandardowe akcenty to cechy, na których nie straciłaby tu praca perkusji, bo nawet jeśli chodzi komuś o planowaną oszczędność środków czy zamierzoną toporność dobrze wzbogacić szkielet rytmiczny o choćby skromne, acz intrygujące formy, a może to po prostu kwestia tego, że za dużo osłuchałem się ostatnio nowego EMBRIONAL i stąd wrażenie pewnych niedostatków (choć niekoniecznie błędów) w jego sekcji? Oceńcie sami. 

 

ocena:  7/ 10

www.metal-archives.com/bands/Ferosity/76438


www.facebook.com/Ferosity


soundcloud.com/ferosity


www.ferosity.com


www.letitbleed.eu


autor: Kępol



<<<---powrót