| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HOODED MENACE

?Gloom Immemorial?

Doomentia Records (Comp.-CD 2014) 

Doprawdy nie wiem co skłania niektórych do wypuszczania kompilacji zbierających różne nagrania danego zespołu pochodzące z różnych pomniejszych wydawnictw. Z jednej strony to rzecz dobra dla tych, co lubią taką kapelę, a nie mają czasu czy chęci wyszukiwać często wywindowanych cenowo epek, splitów lub zwyczajnie nie mają na czym odtwarzać winyli, bo na takim CD mają wszystko to, co chcieliby mieć, a nie mieli sposobności zdobyć tego wcześniej. Z drugiej strony wyczuwam wyrachowanie wydawcy, który wiedząc, że płyty CD danej kapeli jako-tako w tych ciężkich czasach się sprzedają, chce się podłączyć do tego pociągu i przy okazji wzbudzić zainteresowanie swoją działalnością i swoimi produktami. Cóż, takie czasy, że marketing ogranicza się do koniunkturalizmu, ale przez trzy ostatnie dekady XX wieku często dokładano do interesu, a wszystko kręciło się, choć nawet skażona wcześniejszym komunizmem i socjalizmem środkowa Europa tak samo była częścią kapitalizmu. Temat oczywiście do rozwinięcia w innym tekście, nie w tej recenzji, bowiem chciałbym w końcu przejść do sedna, czyli składaka pt. ?Gloom Immemorial? fińskich ?ciężarowców? z HOODED MENACE. To, dlaczego doszło do jej powstania, wyjaśnia w notce prasowej Doomentia Records i padają tu na przykład słowa, że sam Lasse Pyykko - lider zespołu - nigdy nie zapomniał o podziemiu i dlatego nagrania jego grupy pojawiały się na splitach w różnych zestawieniach, a zamiast wydawania kupy kasy na ebayu można w końcu zdobyć te nagrania w przyzwoitej cenie na jednym krążku. Dobra, niech im będzie, bo faktycznie mamy tutaj prawie 76 minut muzy pozbieranej z różnych wydawnictw, a całość otwierają dwa kawałki z epki ?The Eyeless Horde? z 2007 roku. Można więc zaobserwować jak twórczość niezbyt wesołych Finów rozwijała się w nie tak długim czasie, ale właściwie od początku nosiła znamiona dobrze wymieszanej mikstury doom metalu i wolnego, cholernie ciężkiego death metalu, a doświadczenia zebrane wcześniej przez część muzyków w PHLEGETHON zaprocentowały rzeczami na naprawdę wysokim poziomie. Tako też HOODED MENACE prezentuje się świetnie i w zestawieniu z nagraniami bardziej znanych kolegów z ASPHYX, i z godnymi konkurentami z japońskiego COFFINS oraz amerykańskiego LOSS, jak również z ciut mniej rozpoznawalnymi załogami ILSA, HORSE LATITUDES i ANIMA MORTE. Horrorystyczny klimat i doom/death metalowy ciężar przebijają się przez te dźwięki, w których pojawiają się odnośniki do najlepszych w tej branży w Finlandii i nie tylko, ale zostało to poszerzone o bardziej melodyczne składniki w instrumentalnym ?A Decay of Mind And Flesh?, wykorzystanym na split-epce ze wspomnianym ANIMA MORTE, które lubuje się w inspiracjach horrorami spod znaku Giallo i psychodeliczne dźwięki w ?Catacombs of the Graceless? ze splitu z ILSA. Pewnego rodzaju rarem jest również ?I, Devil Master? - kawałek nagrany na potrzeby podwójnego winyla ?Live Evil vol. 1? Reszta to już właściwie typowy, znany z trzech pełnych albumów HOODED MENACE, tyle, że przekrojowy, bowiem zmiany w składzie nie oszczędziły i tego bandu.     
 

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/hoodedmenace


www.reverbnation.com/hoodedmenace


hoodedmenace.bandcamp.com


www.doomentia.com


autor: Diovis



<<<---powrót