| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HORRIFIED

?Descent Into Putridity?

Memento Mori (CD 2014) 

Jak widzę - a przede wszystkim słyszę - hiszpański label Memento Mori ma swoją linię programową i wyłuskuje z podziemia między innymi rzeczy nawiązujące do najlepszych lat death metalu. Nie mają jeszcze żadnej lokomotywy, która by napędzała ich działania w sensie może nie komercyjnym, ale na pewno PR-owym, choć wszystko jeszcze przed nimi. Rok 2014 obfitował w wiele wydawnictw, z których część mieliśmy opisać na naszych wirtualnych łamach. Jedną z ostatnich premier ubiegłego roku był debiut angielskiego HORRIFIED, który już po przesłuchaniu pierwszego numeru pt. ?Tomb of Rebirth? nasuwa skojarzenia z całą masą kapel działających z powodzeniem na początku lat 90-ych ubiegłego stulecia. Kluczowe nazwy są wręcz zgodne z tym, co napisał promotor, czyli w przypadkowej kolejności są to: DEATH, MORGOTH, PESTILENCE, CARCASS, ASPHYX, AUTOPSY, wczesne GORGUTS i CANCER. Podobieństwo do tego czy innego zespołu jest chwilami wręcz bliźniacze i z jednej strony może to być zarzut, a z drugiej zachęta do sięgnięcia po ?Descent Into Putridity?. O dziwo, HORRIFIED najmniej chyba czerpie ze skandynawskiej szkoły death metalu, chociaż te swojsko chrzęszczące gitary też momentami nawiązują na przykład do DISMEMBER czy CARNAGE. Takie mikstury są stosowane przez szereg różnych młodych grup, z różnym zresztą skutkiem, ale brytyjska ekipa jest na tyle interesująca, że mieści się wśród tych, które robią to z klasą i mogą sprawić, że paru osobom otworzy się gdzieś tam w środku klapka zwana sentymentem i po wysłuchaniu tego albumu odświeżą sobie parę rzeczy z odległej już w sumie przeszłości. Dodam jeszcze, że materiał nie jest długi, bowiem składa się z siedmiu kawałków łącznie trwających nieco ponad pół godziny. Szkoda tylko, że mimo dwóch czy trzech przesłuchań niewiele pozostaje w pamięci poza tym, że ?ten i ten patent gdzieś już słyszałem?. Ale tak czy siak, źle nie jest i jeśli tylko ukaże się następca tego albumu, to chętnie po niego sięgnę z ciekawością czy nastąpił jakiś progres u Angoli z HORRIFIED. A w tak zwanym międzyczasie można jeszcze zapoznać się z nowym, wydanym na początku 2015 roku wydawnictwem WINDS OF GENOCIDE, gdzie udziela się część muzyków opisywanej kapeli, a którego recenzję też niebawem będziecie mogli u nas przeczytać.
 

ocena:  7/ 10

memento-mori.es


horrified.bandcamp.com/releases


www.facebook.com/Horrifieduk


autor: Diovis



<<<---powrót