| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

LAE

?Break the Clasp?

The Compound & Battleground Records (CD 2014) 

W życiu jest tak, że w pewnym momencie muzycy odwieszają instrumenty na kołki i tak jak większość społeczeństwa zmieniają swoje priorytety, ale czasem powracają do swoich pasji sprzed lat, by zrealizować jako bardziej dojrzali ludzie to, czego nie udało im się dokonać, gdy byli młodzi i utracili z czasem swój wigor z braku sukcesu czy na skutek innych życiowych sytuacji. Tak to chyba wygląda w przypadku Kanadyjczyków z LAE, którzy w drugiej połowie lat 90-ych działali z marnym skutkiem w swoim rodzinnym Montrealu pod szyldem LAE-TSEU, by w połowie 2013 roku powrócić do grania jako LAE i w końcu nagrać debiutancki album z na nowo przetworzonymi starymi kawałkami, a i pewnie coś nowego też dorzucili na ?Break the Clasp?. Czy płyta okaże się sukcesem? Zależy jak na to patrzeć, bo pewnie z taką muzą mainstreamu nie zawojują, a i pytanie czy jeszcze jeden zespół na przeładowanej scenie z muzyką tego typu znajdzie dla siebie miejsce jest sensowne? Na pewno ten materiał nie zawiedzie tych, co lubią różne kombinacje dźwięków gdzieś z pogranicza post-rocka/metalu i psychodelicznego rocka w tej bardziej przestrzennej, ale i momentami znerwicowanej formule. Już drugi na płycie numer tytułowy przynosi wiele ciekawych brzmień (w tym zaskakującego akordeonu) i lekko melancholijne, a przy tym również depresyjne dźwięki, a naturalny sound ujawnia, że wcale nie potrzeba wielkich produkcji, by uzyskać interesujący efekt. W ?To Give You the Stars Above? nie tylko czarują partie gitar, ale i klawiszowe plamy dźwiękowe, a następujący po nim ?Broken Knee? opiera się na akustycznych gitarach, delikatnych dźwiękach klawiszy i harmonicznych wokalach, podobnie zresztą jak kolejny na płycie ?Reunion?. Można by rzec, że LAE uzyskali tu efekt w dużej mierze ?bezprądowego? doom metalu w tym melancholijno-depresyjnym, ale przy tym przepięknym ujęciu, choć niektórzy będą twierdzili, że to po prostu psychodelizujący post-rock w całej swojej okazałości. Niewątpliwą ciekawostką jest fakt, że w celu nagrania muzycy zaprosili do siebie samego Steve?a Austina z TODAY IS THE DAY, który koniec końców nie tylko zrealizował materiału, ale też zaśpiewał na nim wszystkie tylko z pozoru niemrawe partie wokalne. Wracając jednak do samej płyty, to warto wsłuchać się jeszcze w urokliwy ?New Moon? z psychodeliczno - space rockowymi partiami syntezatorów a la wczesny PINK FLOYD na początku i w końcówce, instrumentalny, prawie neofolkowy ?Let Me Die In the Memory of Her Hands? oraz spokojne i jednocześnie eksplodujące bardziej hałaśliwymi momentami ?Geisha? i ?17 Queen?. Zresztą słabych fragmentów jest tutaj jest jak na lekarstwo i dlatego taka, a nie inna ocena pod tekstem.    

 

ocena:  7,5/ 10

laetseu.com


www.facebook.com/pages/LAE-Band/614579391922975


www.thecompoundrecs.com


www.facebook.com/thecompoundrecs


www.earsplitdistro.com


www.facebook.com/battlegroundrecords


autor: Diovis



<<<---powrót