| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MONO

?The Last Dawn / Rays of Darkness?

Pelagic Records (2 CD 2014) 

Całkiem możliwe, że z tą nazwą już się wcześniej spotkałem, ale jak niewiele wiemy o japońskiej scenie muzyki niezależnej i ekstremalnej niech świadczy fakt, że umykają nam pewne ciekawe rzeczy, choć na szczęście są zainteresowani tym wydawcy i promotorzy, i to dzięki nim dociera do nas wiele intrygujących zjawisk dźwiękowego świata. Z tego co wyczytałem, japońskie MONO już na tyle zabłysło, że po wydaniu w 2012 roku albumu ?For My Parents? mogli sobie nawet pozwolić na wynajęcie towarzyszących im orkiestr na koncertach, które zagrali między innymi w Nowym Jorku, Londynie czy Tokio, a w 2014 roku nagrali dwa albumy, bo jak enigmatycznie stwierdził gitarzysta Taka: ?Są we mnie czarna i biała strona, jak ciemność i nadzieja. Poczułem, że nie mogły egzystować ze sobą na jednym albumie.?. I tak właśnie generalnie jest, bo pierwszy krążek, ?The Last Dawn? to jakby jaśniejsza część, choć i ona nie jest pozbawiona ciemnych aspektów, a początkowa, lekko senna faza pierwszego utworu ?Land Between Tides & Glory? nie zapowiada wcale, że kompozycja ta rozkwitnie i stanie się wręcz epickim i bardzo malowniczym dziełkiem, w którym słyszymy orkiestralnie wręcz brzmiące gitary i mamy rozmach, jak w soundtrackach do niektórych filmów. Oczywiście cały czas uczestniczymy w epopei nagranej wyłącznie przy pomocy gitar, basu, perkusji i dodającego kolorytu pianina, bez wokali i niepotrzebnych w tej sytuacji sampli. ?The Last Dawn? to post-rock czystego sortu z wszystkimi elementami dramaturgii, która w wykonaniu MONO równa się tej znanej choćby z płyt rodzimej formacji TIDES FROM NEBULA czy wschodzącej nazwy BESIDES. Tu też mamy ten wysoki poziom emocjonalności i ścierają się ze sobą nadzieja i jej brak, miłość i jej utrata, radość i ból, samotność i bliskość ważnych dla nas osób. Najbardziej czarownym fragmentem na tej płycie jest wręcz bajkowy numer ?Elysian Castle?, w którym pojawiają się niesamowicie podkreślające klimat wiolonczelowe orkiestracje, a smutek zostaje zastąpiony rodzajem wewnętrznej radości. Zresztą lekkość tworzenia długich, a przy tym zamaszystych utworów przez MONO jest doprawdy godna pozazdroszczenia i dziwię się, że jeszcze nie zaproszono czwórki Japończyków do stworzenia jakiegoś soundtracku do ambitnego filmu z górnej półki. Już samo to, że z aranżami świetnie sobie radzą, budują przemyślane konstrukcje, w których wątek ciągną w sposób nieszablonowy i bardzo wizualny dowodzą, że taka propozycja naprawdę miałaby sens. 

Drugi album, ?Rays of Darkness?, jest nieco krótszy i składa się z czterech długaśnych kawałków. Płyta rozpoczyna się podobnie jak ta pierwsza - bardzo spokojnie, eterycznie i minimalistycznie, po czym ?Recoil Ignite? nakręca się coraz bardziej, aż do hałaśliwego finale i rzeczywiście, przeważają tutaj nieco ciemniejsze, molowe dźwięki, choć post-rockowa i shoegazowa estetyka również dominuje tak w tym, jak i w następnych utworach. ?Surrender? ozdobiono dodatkowo brzmieniem instrumentów dętych, a w zamykającym całość numerze tytułowym ?The Last Reys? MONO wchodzi w paranoicznie wręcz brzmiące klimaty bliskie noise?owi. Smutek, desperacja, cierpienie, ból i żal są takimi głównymi wątkami, które obrazują swoimi dźwiękami Takaakira ?Taka? Goto, Tamaki, Yoda oraz Yasunori Takada na tym krążku. Nie wiem, może to zupełnie przypadkowe, ale jest taki jeden motyw we wspomnianym ?Recoil Ignite?, który mi się kojarzy z linią melodyczną zwrotek w ?In the Court of the Crimson King? z ?jedynki? KING CRIMSON. Jest na ?Rays of Darkness? jeszcze jedna nowinka, której faktycznie MONO nigdy wcześniej nie stosowało. Otóż do udziału w sesji zaproszony został Tetsu Fukagawa z post-hardcore?owego ENVY, który wykrzyczał kilkanaście wersów w końcówce ?The Hands That Holds the Truth?.   
 

ocena:  8,5/ 10

www.monoofjapan.com


monoofjapan.bandcamp.com


www.facebook.com/monoofjapan?fref=ts


pelagic-records.com


autor: Diovis



<<<---powrót