| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MOURNFUL GUST

"She's My Grief... Decade"

BadMoodMan Music & DarkZone Productions (2 CD 2010) 

Jak niewiele nam wiadomo o scenie metalowej w Rosji i krajach ościennych, które w przejściowym czasie określano jako Wspólnotę Niepodległych Państw (w skrócie WNP) świadczy choćby fakt, że jako fani metalu przeoczyliśmy na przykład ukraiński MOURNFUL GUST. Zespół może nie nadzwyczaj oryginalny, bowiem poruszający się w estetyce szeroko pojętego gothic/doom/death metalu, ale na pewno poszukujący właściwych sobie środków, by oddać mroczny klimat wsparty wyrazistą melodyką, ambitnymi rozwiązaniami czy bogactwem pomysłów oraz zaprawiony odpowiednią dawką mroku i melancholii. Mam świadomość, że takich kapel było kilkanaście lat temu na pęczki, wiele z nich sczezło i nie pozostawiło nic ciekawego po sobie, jednakże już sam fakt, że w roku 2000 młody ukraiński zespół nagrał płytę, która dobrze brzmi, przynosi sporo ciekawych rozwiązań i całkiem niezłe wykonanie wskazuje, że mimo wszystko warto było wznowić tę pozycję i paru odbiorców się na pewno znajdzie. Oprócz typowo rockowo-metalowego składu MOURNFUL GUST zaprosiło do wykonania wielu fragmentów flecistę, skrzypka oraz dwie wokalistki. W ten sposób muzyka jest wzbogacona o inne brzmienia niż jedynie powielane schematy w rodzaju: tu damy pograć gitarze akustycznej, tu damy jakieś gitarowe solo, a tu niech się "produkuje" klawisz. Ale jak wiadomo, przy budowaniu długich, ośmio-, dziewięcio- czy dziesięciominutowych utworów (a tylko takie występują na "She's My Grief") nie sposób popaść w pewne zbędne dłużyzny, drobne błędy czy przerost formy nad treścią, jednak pamiętajmy, że to taka estetyka i poza drobiazgami wszystko tu sztymuje i jak najbardziej odpowiada normom atmosferycznego metalu. Tym bardziej, że ukraińscy muzycy nie ograniczają się do kreowania powolnych, a przez to łatwiejszych do zagrania i nagrania rzeczy, lecz czasem potrafią też ciutkę podkręcić tempo. Przede wszystkim jednak urozmaicają utwory wieloma pomysłami (o czym już wspomniałem), przeróżnymi wokalizami i młodzieńczą świeżością. Powyższe słowa mogą tyczyć się nie tylko zawartości pierwszego dysku, czyli zremasterowanej wersji debiutanckiego albumu "She's My Grief", lecz także czterech kawałków z powstałego 6 lat później demo "The Frankness Eve", a to już część bonusowego dysku pt. "Decade", na którym oprócz tego można usłyszeć nagrane przez innych muzyków wersje różnych kompozycji MOURNFUL GUST. Tu ciekawostką są choćby mocno elektroniczna wersja "I Saw Her Sad Eyes" z debiutu zespołu w wykonaniu Stasa Misczenki, jazzowo-folkowo-taneczne wykonanie "The Cold Solitude" z drugiego krążka Ukraińców (wersja demo MOURNFUL GUST znajduje się na tym samym dysku) autorstwa SOUNDFORM & PRACTICAL SENSES i jeszcze jedno, całkowicie akustyczne i instrumentalne wykonanie tego samego kawałka, za które jest odpowiedzialny Alexander Najdenow. A na deser można zobaczyć całkiem poprawny video clip "With Every Suffering" do numeru z CD "The Frankness Eve". Cóż tu więcej dodać? Jeśli mienicie się fanami stareńkiego grania spod znaku klimatycznego metalu mocno zakorzenionego w latach 90-ych i jeszcze Was nie przekonano, że liczą się tylko w tej stylistyce stanowczo zbyt mocno reklamowane NIGHTWISH i WITHIN TEMPTATION, to warto dać niewielką kasiorę za posiadanie tych dwóch dysków w swojej kolekcji.

ocena:  7/ 10

www.mournfulgust.com


www.myspace.com/mournfulgustband


www.myspace.com/badmoodman


solitude-prod.com


darkzoneproductions.blogspot.com


autor: Diovis



<<<---powrót