| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OKTOR

?Another Dimension of Pain?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2014) 

Zadziwiające jest, że przez tyle lat nasz kraj nie doczekał się żadnego znaczącego zespołu na scenie doom/death metalowej, a już szczególnie w tej wersji funeralowej. Owszem, było kilka post-brajdowskich grup, w formule bardziej tradycyjnego doom metalu też parę nazw się pojawiło, a wydawnictwa GALLILEOUS od jakiegoś czasu pojawiają się w katalogu czeskiej Epidemie Records, że nie wspomnę już o będącej poza wszelkimi klasyfikacjami formacji NIGHTLY GALE, która miała w swojej historii trochę pecha. Mimo to, kiedy swego czasu już wydawało się, że na scenę smutnej muzyki wkroczy z wielkim hukiem OKTOR, to skończyło się na kompilacyjnym albumie złożonym z wcześniejszych nagrań porozrzucanych po różnych mniejszych wydawnictwach i na ich udziale na tribute-albumie SKEPTICISM. Rozumiem doskonale, że proza życia oraz próba wypłynięcia na powierzchnię z formacją THESIS uniemożliwiły braciom Rajkow-Krzywickim kontynuację działalności i utrudniły ją na tyle, że debiutancki krążek - już w pełni premierowy - tej warszawskiej formacji ukazał się dopiero pod koniec 2014 roku i można mieć nadzieję, że tym razem nie będzie to ?jedyna jaskółka obwieszczająca wiosnę?, że zacytuję Poetę ;)? OKTOR bowiem to zespół świadomy tworzony przez siebie dźwięków, wiedzący jak poruszać się w mroczno - smutno - melancholijnej estetyce, jak budować i wzbogacać długie, trwające po kilkanaście minut kompozycje. Na albumie takowe są trzy, a pierwszy z kolosów, ?Conscious Somatoform Paradise?, pokazuje, że nie tylko ciężkimi riffami i orkiestralnymi klawiszami można budować funeral doom/death metalową aurę. Wokale są różnorodne, pojawiają się partie akustycznych gitar i odrobina pokrętnej psychodelii, a podobnych środków używają też w pozostałych ?długasach?, choć powtórek nie oczekujcie. W ?Mental Paralysis? muzyczny motyw wzbogacają brzmienia smyczków i wysunięty do przodu bas, a dopiero z tego wyłaniają się ciężkie riffy gitar, a w którymś momencie słyszymy polskojęzyczny tekst wyśpiewany specyficznym głosem przez eks-członka ETERNAL TEAR, Piotra. Początek ?Hemiparesis of the Soul? kojarzy mi się z którymś z nagrań Justyny Steczkowskiej, ale jakże znowu jest to mylne, bowiem po chwili znowu wracamy na tory mocarnego i wgniatającego grania na doom/death?ową nutę, natomiast wieńcząca całość kompozycja ?Undone? ma w sobie aurę tych najbardziej melancholijnych nagrań ANATHEMY. Niespodzianek jest tutaj więcej, ale aby nie odbierać całej radości odkrywania radzę posłuchać tego samemu. Innym ciekawym rozwiązaniem zastosowanym na ?Another Dimension of Pain? są cztery pianinowe interludia układające w tytuł albumu i czerpiące z twórczości Fryderyka Chopina, ale na przykład w pierwszym z nich - chyba całkiem przypadkowo - znalazły się dźwięki podobne do tych z ?Ocalić od zapomnienia? Marka Grechuty. Wynika więc z tego, że OKTOR jest zdolny do stworzenia zamkniętej całości, a przy tym, mimo pewnych reminiscencji muzycznych w rodzaju SKEPTICISM czy MY DYING BRIDE, ucieka od szablonów ciężkiego i powolnego grania.
 

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/oktordoom


www.myspace.com/oktordoom


oktordoom.bandcamp.com


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót