| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RUINSIDE

?10 Forms of Dominion?

Mighty Music (CD 2014) 

Czasem mam wrażenie, że Mighty Music podpisuje kontrakty z wszystkim co się rusza gdzieś niedaleko ich orbity i spośród tych wydawnictw, które wydają masowo jak na obecne czasy, od czasu do czasu można przechwycić prawdziwe perełki w rodzaju BLACK BOOK LODGE, LOU SIFFER AND THE HOWLING DEMONS czy SEA. Niestety, RUINSIDE nie dołączy do tego wąskiego grona, bowiem może lat temu kilkanaście byliby w czubie nowoczesnego, thrash metalowego grania, ale chyba większości przejadły się te zespoły, które garściami czerpią z twórczości MACHINE HEAD, późniejszego TESTAMENT, METALLICI, NEVERMORE czy im podobnych, a przy tym kierują ten gatunek w nie wiadomo jakim, melodycznym kierunku. Tak brzmiał debiutancki album Finów z RUINSIDE z 2012 roku o tytule ?The Hunt?, na którym wspomogli się dodatkowo elektroniką i smyczkami i tak brzmi ten najnowszy - ?10 Forms of Dominion?, na którym pozbyto się nie-rockowych instrumentów, ale efekt jest w sumie podobny. Zarzucić mu wiele nie można jak chodzi o pracę gitar, bo zarówno Kimmo Jankkari, jak i Erno Tarvainen wycinają skuteczne riffy i leady, a i solówki są jak najbardziej OK, tyle że przed nimi było tak wielu, którzy to robili i ciekawiej, i pamięta się te ich wytwory po dziś dzień. Na tym albumie wszystko to wpada w uszy i wylatuje zaraz potem, choć wrażenie, że inspiracje thrashem zza Wielkiej Wody i wszelkimi neo-thrash?owymi wykonawcami chodzi po głowie od pierwszych do ostatnich dźwięków. Wspomniałem też o melodycznej stronie tego stylu i tutaj dzieje się to przede wszystkim dzięki czystym i czytelnym wokalom Toniego Salminena, jak i pomagającym mu w chórkach i w chórach kolegom z zespołu, ale czasem nie wiem czy chcieli iść z tym bardziej w stronę modnych obecnie kapel pokroju IMAGINE DRAGONS, THIRTY SECONDS TO MARS czy KINGS OF LEON, czy jednak trzymać się pokrzykiwaniu w stylu hc/thrash. I nie rzecz w tym, że mają być w tym zgodni z pewnym profilem i przez to mało oryginalni, ale że takie podejście jest dość niekonsekwentne i gryzie się z muzą, która zasadniczo jest drapieżna, choć i melodyczna w fińskim stylu, a ten dodatkowo skażony jest ?amerykanizmami?. Pętla się zamyka, bo tak czy siak, całość nie wychodzi oryginalnie i poza kilkoma świetnymi motywami, głównie dzięki gitarzystom, reszta to takie rzemiosło w często bliźniaczo podobnych do siebie kawałkach, a te różnią się nieznacznie od siebie jedynie motoryką i tempem.    
 

ocena:  4/ 10

www.ruinside.com


www.facebook.com/ruinside


www.mightymusic.dk


autor: Diovis



<<<---powrót