| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WITHOUT GOD

?Circus of Freaks?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2014) 

Profil wydawniczy Solitude Productions, jak się okazuje, przewiduje nie tylko premiery tytułów wyrosłych na niwie funeralnego, ale i tego bardziej klasycznego doomu, którego bratem rodzonym - że takie porównanie zaryzykuję - jest stoner. Wspomniane wzorce łączy w swojej muzyce nad wyraz zgrabnie rosyjski WITHOUT GOD, co dzieje się głównie z ramienia śpiewającego gitarzysty Antona oraz dzielącej z nim instrument strunowy Olgi. Kilkakrotnie spotkałem się z opinią, jakoby szeroko pojęta muzyka rockowa była domeną mężczyzn, w której płeć piękna może się co najwyżej pokusić o nieudolne próby uprawiania owej sztuki. Nie tylko się z nią nie zgadzam, ale wręcz cieszy mnie, że niewiasty coraz częściej ustawiają się w szeregach różnorakich aktów, bo u podstaw sceny muzyki w swej naturze buntowniczej nie powinny lec ściśle ustalone podziały, a kobiety do zaoferowania mają tu częstokroć wiele i oczywiście nie tylko z uwagi na atrakcyjność wizualną [śmiech]. Każdy, kto choć trochę poznał temat wie w czym rzecz, a skoro tak przecudnie rasowe, w pozytywny sposób przaśne, bezpośrednie i wydawałoby się - buzujące od testosteronu granie może częściowo wychodzić spod palców żeńskich, to chyba wszystko jasne, tak? Muzyka WITHOUT GOD jest dokładnie taka, jak opisałem ją powyżej. Surowa niczym dokonania ELECTRIC WIZARD czy CHURCH OF MISERY (no, może z odrobinę bardziej czytelną produkcją), ale prawie tak chwytliwa i mocarna w swojej melodyce jak rzeczy KRUX, RED FANG czy ojców konwencji, którzy korepetycji z zakresu prokreacji przyjmować po prostu nie będą  i chyba tylko dla formalności powinienem wystukać w tym miejscu nazwę BLACK SABBATH, bo i tak każdy wie o jaką chodzi. Utwór tytułowy rozpoczyna akrobacje na arenie ?Cyrku Dziwadeł? i od razu słychać, że muzycy WITHOUT GOD wiedzą co i jak chcą grać! Z chmury sprzęgających się, gitarowych dźwięków i kilku inicjujących przedstawienie uderzeń perkusji wyłania się konkretny riff będący osią utworu, nie rozczarowującego bynajmniej ani w refrenie, ani w mozolnym zwolnieniu, podczas którego całą powierzchnią ciała odczuwam każde jedno tąpnięcie gitar czy uderzenie w naciąg. ?Where the Sun Doesn?t Shine? to SLEEP pełną gębą, z charakterystycznym wykorzystaniem efektu wah-wah, z jakim troszkę przesadzili na ostatniej płycie muzycy wysoce zbliżonego stylistycznie PURPLE HILL WITCH. ?Mushroom Man? to zdaje się kipiący największą witalnością numer na trakliscie, a wyśmienity ?Seven Sins? uderza z tak kapitalnym tematem gitarowym, że z powodzeniem mógłby on trafić na najbliższy krążek CANDLEMASS. WITHOUT GOD prezentuje się na swej drugiej płycie w sposób zdecydowanie obiecujący i życzę zarówno sobie, im, jak i Wam drodzy czytelnicy i czytelniczki, aby kapela utrzymała poziom na kolejnych.
 

ocena:  8/ 10

solitude-prod.com/blog/lang/eng/2014/11/sp-093-14-without-god-circus-of-freaks/


www.facebook.com/withoutgodrussia


withoutgod.bandcamp.com


vk.com/withoutgod


autor: Kępol



<<<---powrót