| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ASCENDANCY

?The Amazing Ascendancy Versus Count Illuminatus?

MetalGate Records (CD 2014) 

Przy okazji pisania recenzji pełnego, debiutanckiego albumu mołdawskiej CHORDEWY wyraziłem swoją głęboką aprobatę prorozwojowego podejścia tych zespołów, które porzuciły ortodoksyjny stosunek do grania metalu na rzecz realizacji ambitnych, wizjonerskich pomysłów i popychania tego wspaniałego gatunku muzycznego w rejony dlań dziewicze. Niekiedy spotykam się jednak z wydawnictwami ukazującymi tzw. drugi koniec kija. Wydawnictwami potrafiącymi wykrzesać w mym sercu iskierkę zrozumienia dla tych wszystkich Mików Chlaściaków, Philów Anselmo czy innych Fenrizów, których oczywiście szanuję i cenię jako muzyków, ale którzy posuwają się moim zdaniem o jeden krok za daleko edukując młodzież w niezliczonych tutorialach, podkastach czy epizodach humorystycznych, youtubowych serii w zakresie tego jak ?prawdziwy? metal winien być grany i jak winien brzmieć oraz tego jak ?prawdziwy? metalowiec winien wyglądać, zachowywać się i po jaki rodzaj płatków śniadaniowych sięgać podczas zakupów w lokalnym supermarkecie (tutaj Phil najwidoczniej sam posłużył się trafną parodią takiej postawy w wydaniu skrajnym). ASCENDANCY. Pochodzą z Czech, noszą w sobie ambicję grania do szpiku kości nowoczesnego, progresywnego power metalu i w zeszłym roku oddali w ręce słuchaczy swoje drugie, studyjne ?dzieło? pod tytułem ?The Amazing Ascendancy Versus Count Illuminatus?. Składy EVERGREY - którego wokalista, Tom Englund pojawił się gościnnie na poprzedniej płycie grupy - DREAM THEATER, AYREON, DRAGONFORCE, LEPROUS i im podobnych nazw skupiają jak mniemam nazwiska autorytetów pięciu muzykantów z ASCENDANCY, ale uczeń nie zawsze jest w mocy mistrzowi dorównać. Ujmując temat bardzo delikatnie, bo gdy pierwszy raz usłyszałem zbiorek tych trzynastu wypocin byłem niemal pewien, że podczas wystawiania oceny końcowej zdecydowanie mnie poniesie, choć nie o górnych wartościach w tym momencie mowa. Kilka kolejnych podejść troszkę tę nieprzychylność jednak ostudziło, przekonując mnie co do tego, że nie jest to płyta AŻ tak słaba, choć wybitna - i tutaj znów wypowiem się w tonie lakonicznym - też z całą pewnością nie. Podobno kiedyś nie posiłkowali się klawiszami i słysząc w jak absurdalny sposób zostały ich partie spreparowane na ?The Amazing?? byłbym skłonny stwierdzić, że na ich absencji twórczość zespołu mogłaby jedynie zyskać. Technicznie jest naprawdę nieźle. Gitarowe riffy mają na tyle ciekawą konstrukcję, że chwilami zastanawiałem się wręcz, czy w zgrzytliwym charakterze wspomnianych, irytujących klawiszowych aranży nie ma przypadkiem jakiejś metody, ale utwory nie zamykają w sobie ani krzty muzycznego ducha. Banalne, mdłe i puste melodie, na bazie których ASCENDANCY je upichcił, muzyczny plastik w ekstremalnym wręcz wydaniu, jaki akt serwuje i całkowite niemal odsączenie materiału z emocjonalnego ładunku sprawiają, że analizowanie i opisywanie tej płyty mogę rozpatrywać jedynie w kategoriach recenzenckiego poświęcenia. Rzućcie uchem na ?Count Illuminatus?. Mogę jedynie zgadywać, że u podstaw stworzenia tej kompozycji leżała chęć uzyskania mrocznego, niepokojącego nastroju, a budzi on u mnie wspomniane emocje w stopniu porównywalnym z widokiem łabędzi skubiących rzucany im do stawu chleb, nie mówiąc już nawet o tym na jak oklepanym temacie opiera się ten dziwny numer. ?Why? korzysta z konwencji metalowej ballady stanowiąc prawdziwie zgniłą wisienkę na tym istnym, muzycznym zakalcu, bo nawet mając za sobą niekoniecznie przyjemne doświadczenia w temacie jaki porusza on tekstowo nie potrafię odebrać go w sposób choćby minimalnie zaangażowany. ?The Amazing Ascendancy? czy ?The Dark Side of Philosophy? słucha się jeszcze w miarę, ale i tu pojawiają się formy, którymi zespół operuje w sposób tak nieudolny i wymuszony, że aż szkoda się na ten temat szerzej rozpisywać. Jest to oczywiście koncept album (no bo jakby inaczej), choć zapierającej dech z piersi narracji nikt tu raczej nie uświadczy. Nie traktujcie tego jako spojlera, ale w moim skromnym, osobistym odczuciu Hrabia Illuminatus wyszedł z tytułowego starcia w pełni obronną ręką.

ocena:  2/ 10

www.metal-archives.com/bands/Ascendancy/3540292723


www.facebook.com/AscendancyMetal


bandzone.cz/ascendancy


www.ascendancy.cz


www.metalgate-online.eu


autor: Kępol



<<<---powrót