| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

QUEST OF AIDANCE

"Dark Are the Stars At Hand"

Pulverised Records (10" EP 2010) 

Ta szwedzka kapela po namieszaniu epką "Fallen Man Collection" zapowiadała pełny album na 2007 rok. Tymczasem nic takiego się nie zdarzyło i kiedy sobie pomyślałem, że "Dark Are the Stars At Hand" to jest TO, okazało się, że to druga mała płytka. Do tego różne źródła (łącznie z wydawcą) podają różne daty wydania: albo 2007, albo 2008 rok, choć promocja przypada na rok obecny i nie do końca wiem, czy materiał oprócz wydania na winylu wyszedł także na srebrnej płytce. Nic to, grupa dowodzona przez aktywnych także w różnych innych kapelach muzyków widocznie nie wyrabia z terminami (podobnie jak wydawca singapurska - Pulverised Records) i znowu musi nam wystarczyć tylko kwadrans muzy, na który składa się 6 utworów (jedna uwaga: ponoć kolejność na epce różni się od tej, którą znaleźć można na promocyjnej wersji tego wydawnictwa). Zaczyna się od dynamicznego, death/grind'owego "Distant World Arrival", oryginalnie pochodzącego z kompaktowej epki "Fallen Man Collection", po czym dwa kolejne fragmenty to ponownie zadziorne, motoryczne, ale przy tym melodyjne i pokombinowanie granie, w stylu charakteryzujące niektóre z zespołów, w których grają muzykanci z QUEST OF AIDANCE. Na tym jednak koniec zasadniczej, na wskroś metalowej części tej epki, bowiem czwarty na płytce "Soundtrack To Hish" to kompozycja instrumentalna, oparta na elektronice i samplach z "Predatora". Trwający 4 minuty numer okazuje się nie być jedynie mrocznym przerywnikiem, gdyż następne 3 minuty w postaci "Yautjan Overture" to jakby ciąg dalszy "Soundtrack To Hish", tyle że bardziej symfoniczny, chociaż brzmienie jest zanadto syntetyczne i w niczym nie przypomina na przykład zrobionych z większym rozmachem nagrań PUISSANCE czy tym podobnych formacji. Po tej uwerturze następuje jeszcze krótki, dosadny, death/grind'owy "Yield" (także pochodzący z "Fallen Man Collection") i na tym koniec. Mocno zastanawiam się nad sensem egzystencji QUEST OF AIDANCE, podczas gdy lider zespołu, Christian Alvestam, zaniedbał chyba najciekawiej zapowiadający się, progresywno-death metalowy UNMOORED, a inne kapele to raczej efemerydy niż regularnie nagrywające i koncertujące grupy. Czasem naprawdę nie warto rozmieniać się na drobne, bo do niczego dobrego to nie prowadzi... Chociaż muszę przyznać, że QUEST OF AIDANCE to nie tak najgorszy pomysł, tyle, że nagrywanie kolejnych epek sławy na pewno im nie przyniesie.

ocena:  6/ 10

www.myspace.com/questofaidance


www.pulverised.net


autor: Diovis



<<<---powrót