| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLOODBATH

?Grand Morbid Funeral?

Peaceville Records & Mystic Production (CD 2014) 

Prostota i wymowność obrazka na froncie najnowszego albumu BLOODBATH przemawiają same przez się. Szwedzka supergrupa nie odpuszcza i już w znacznie bardziej sprzyjających death metalowi czasach stworzyła najnowszy materiał, z którym wiąże się jedno zaskoczenie. Otóż na wokale zaprosili Nicka Holmesa z PARADISE LOST, a ten nagrał growle swojego życia. Zadziwiające jest to, że potrzebował do tego dobrze ponad 20 lat, ale najważniejsze, że efekt jest świetny. Słychać, że to gościu, który wywodzi się z tej pierwszej fali death metalu, choć jak wiemy, PARADISE LOST nigdy czysto death?owy nie był (?jedynka? ?Lost Paradise? to jednak już proto-death/doom). Swoje więc Old Nick - bo pod takim pseudo tutaj się ?ukrywa? - zrobił i w towarzystwie renomowanych kompanów ze Szwecji może z dumą wpisać do swojego CV ten może nie tylko jednorazowy epizod. Tym bardziej, że przecież na nowym krążku Paradajsów też co nieco growluje, więc wynika z tego, że mu się spodobało. Całe też szczęście, że recenzję ?Grand Morbid Funeral? piszę z tak wielkim opóźnieniem, bo dzięki temu mam pełen obraz sytuacji. A przechodząc już do samej muzy, to czego można się spodziewać po BLOODBATH? Zdecydowanie profesjonalnego, szwedzko brzmiącego deciora, który nie ogranicza się do jednostajnego ?łupu-łupu?, ale oferuje też znakomite gitarowe solówki, mniej lub bardziej przewidywalne zmiany tempa, ale też kawałki wręcz epickie i potężne w swojej formie, czego pierwszym przykładem jest krzyżujący wpływy death metalu z? monumentalizmem PARADISE LOST ?Church of Vastitas?. Z pewnością to numer specjalnie na tę okazję napisany przez Andersa ?Blakkheima? Nyströma i ukłon w stronę Nicka Holmesa. Reszta to już zasadniczo mikstura złożona z sprawdzonych, choć bardzo fachowo i rzetelnie patentów, w których każdy usłyszy i to ?zapiaszczone? brzmienie pierwszych dwóch albumów ENTOMBED, walcowate brzmienia GRAVE, ?patatajowe?, inspirowane crustem rzeczy tworzone przez DISMEMBER, pierwotną energię CARNAGE i NIHILIST, ale też odrobinę amerykańskich smaczków a la ?Floryda?. Napisałem, że to zasadniczo mikstura ?starej Szwecji?, bo jednak tu i ówdzie przemycane są również potężniejsze riffy z klawiszowymi tłami, co cały czas odnosi się do wczesnego death/doom metalu i przywoływanego tu już nie raz PARADISE LOST, a gdzieś wyczytałem, że gościnnie pojawili się na płycie Chris Reifert i Eric Cutler z AUTOPSY, więc miodzio, ludkowie, miodzio! Dzięki temu nie jest to więc swoista ?powtórka z rozrywki? bazująca na ogranych już schematach, ale nieco odmienny od poprzednich trzech album zespołu, który połamał już nie jednego zęba na ekstremalnej muzie. Każdy pewnie będzie miał swoje zdanie na ten temat i chociaż ja ołtarzyka nie postawię ?Grand Morbid Funeral?, to na pewno z przyjemnością stawiam ten krążek na półce obok różnych pełnowartościowych pozycji i wrócę do niego jeszcze nie raz i nie dwa.   
 

ocena:  9/ 10

www.bloodbath.biz


www.facebook.com/bloodbathband


www.peaceville.com/bloodbath


www.mystic.pl


autor: Diovis



<<<---powrót