| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DISORDER

?Pure Hatred?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

Nazwa ta przewijała się przez opracowywane przeze mnie newsy, chyba przy okazji jakichś koncertów na Dolnym Śląsku. Okazuje się, że DISORDER działa już od 2000 roku, a w 2006 roku wydali nawet album ?Confess?, ale z drugim czekali aż do 2014, kiedy to własnym sumptem wypuścili ?Pure Hatred?. Tłoczony dysk i całkiem zgrabna wkładka zachęciły mnie, by w końcu zapoznać się z zawartością, bo czasem tak mało znane zespoły potrafią czymś zaskoczyć. Trzech muzyków ze Strzegomia jest pod przemożnym wpływem amerykańskiego death metalu i to słychać i czuć, choć nie jest to bezmyślna zrzynka. Oczywiście, echa takich kapel, jak MORBID ANGEL, HATE ETERNAL, NILE, IMMOLATION czy VILE są tutaj wyraźne, jednak dzięki krótkim formom zamykającym się najczęściej w dwóch minutach z sekundami i kombinowaniu w partiach wszystkich instrumentów i wokali wychodzi to znacznie efektowniej i efektywniej niż na przykład na ostatnim albumie CALM HATCHERY. DISORDER dość specyficznie operuje death metalową siekanką, w której jest miejsce na zakręcone solówki, lekko dysonansowe riffy, dziwaczne nakładki na wokalu i ogólnie na mroczną atmosferę całości. Prym wiedzie między innymi sztandarowy ?Disorder?, w którym choróbsko wyłazi z wszystkich możliwych dziur? ?Pure Hatred? zamyka się w trzydziestu dwóch minutach z sekundami, które przemykają dość szybko, zwłaszcza gdy przechodzimy przez serię krótkich kawałków i dopiero nieco wolniejszy i cięższy (nie pozbawiony jednak blastów i szaleństwa) ?Humiliation? sprawia, że można trochę (ale tylko trochę) ochłonąć. Potem powraca koszenie równo z ziemią, jednak jest niezgorzej niż wcześniej, więc znak to, że album faktycznie ma pałera i wnosi cośkolwiek do krajowej sceny death metalowej, a przede wszystkim nie mamy tu do czynienia z jednorodnym, statycznym i przewidywalnym graniem. Niegdyś nieco podobnie grał DISSENTER, teraz zbliżone klimaty prezentuje między innymi MASTABAH i również DISORDER dowodzi, że wcale nie trzeba iść w stronę szalonego deathcore?a, by zabrzmieć współcześnie, a jednocześnie nie tak daleko od klasyków.   
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/disorderpl


www.myspace.com/disorderdeath


autor: Diovis



<<<---powrót