| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DISTANCE

?I?

Mighty Music (CD 2014) 

Dystans, jaki człowiek przebywa od kołyski aż po grób nie jest prostą miarą odległości od punktu A do punktu B, lecz intrygującą podróżą, w ramach której napotyka on zakręty doświadczając równolegle wzlotów i upadków. Niezależnie od misji, jaką każdy z nas ma w jej trakcie do spełnienia, wszyscy winniśmy odbyć ją w jak najlepszy sposób. Takie oto przesłanie kryje się za szyldem hiszpańskiego DISTANCE. Różne źródła podają różne daty narodzin sekstetu, przyjmijmy więc, że do jego powstania doszło gdzieś w okolicach drugiej połowy ubiegłej dekady. Od tamtego czasu dostarczył on kilka krótszych materiałów (głównie demówki i single), a pod koniec zeszłego roku uderzył w barwach Mighty Music z debiutanckim, pełnowymiarowym albumem studyjnym. Znajduje się na nim osiem utworów opartych na tłustych, ołowianych i niekiedy zamierzenie kanciastych riffach, połamanej sekcji rytmicznej i kontrastach między czystym wokalem (który do złudzenia przypomina mi barwę głosu Michała Maślaka, wokalisty naszego rodzimego SEARCHING FOR CALM), a powiedzmy - agresywniejszymi formami powyższego. Prog metal, metalcore, melodic djent, groove - każda z tych łatek łatwo przylega do ich logotypu i myślę, że przywołanie takich nazw jak PERIPHERY, TEXTURES, MNEMIC, SOILWORK czy poniekąd NEVERMORE jest w tym kontekście tylko kwestią czasu. Całości obrazka dopełnia nie upominająca się może o rozleglejszy metraż, choć zdecydowanie zauważalna elektronika, co razem daje w rezultacie obraz na wskroś nowoczesnego, pieczołowicie dopracowanego i całkiem nieźle zrealizowanego grania. Panowie z DISTANCE sami wywiązali się z roli producentów własnego materiału, ale na etapie miksów i masteringu skorzystali już z pomocy fińskiego fachowca od konsolety, Samu Oittinena (INSOMNIUM, KORPIKLAANI). W rezultacie ich starań ?I? brzmi na pewno przyzwoicie, ale czy w parze z nienaganną techniką gry i czytelną produkcją idą jeszcze wciągające kompozycje? Bardzo często tak. ?Open Wound? rozwija się w sięgający bardzo czułych punktów muzycznej percepcji finał, a ?Too Late? nie dość, że rozkręca się melodyjnym i zarazem całkiem smakowitym riffem (AT THE GATES?), to jeszcze odsłania później doprawdy fajowe instrumentalne wygibasy, przy których nie raz wstrzymałem przysłowiowy oddech. Ważnym, bo promującym wydawnictwo utworem, jest na trakliście ?Seeker of Truth? i nawet jeśli nakręcono do niego wysoce tendencyjny dla ich stylu wideoklip - który pośród teledysków szyldów po fachu takich jak THE CONTORTIONIST czy DISPERSE nie wyróżnia się zasadniczo niczym - muzycznie numer broni się za sprawą odpowiednio dawkowanego, tudzież wyrażonego mroku i nawet poruszających harmonii wokalnych pod koniec. Trochę szkoda, że nie ma tu więcej momentów, podczas których ciężko wyobrazić sobie nazwę tej grupy w przepastnym magazynie szyldów zapomnianych, ale na pewno nie jest źle.
 

ocena:  7/ 10

www.metal-archives.com/bands/Distance/3540262283


www.facebook.com/dist4nce?fref=ts


www.reverbnation.com/distance


dist4nce.bandcamp.com


www.distancemetal.com


www.mightymusic.dk


autor: Kępol



<<<---powrót