| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DRAGONHAMMER

?The Blood of the Dragon (MMXV edition)?

My Kingdom Music (CD 2001 - 2015) 

Przyznam się szczerze, że od takich zespołów trzymam się z daleka. O ile jeszcze parę kapel power metalowych, które czerpią od klasyków heavy metalu trawię i daję radę przetrwać ich wypociny, to już większości tych hybryd ?epicko - power/progressive metalowych? nie cierpię i tak też jest z ponoć legendarnym DRAGONHAMMER z Włoch. My Kingdom Music wznowiło ostatnio dwa pierwsze albumy tej grupy i mamy tu do czynienia z typowym przypadkiem wykonawcy chcącego być tak wielkim, jak na przykład MANOWAR czy RHAPSODY OF FIRE, a w rzeczywistości prezentującym słaby i cienki jak Bolek ?rycerski? metal z kiczowatymi, oklepanymi melodyjkami, męczącym się wokalistą i podrabianiem nieco lepszych od siebie. Ja wiem, że w paru europejskich krajach ten rodzaj grania jest popularny, ale tego fenomenu nigdy nie rozumiałem. Już same teksty i część wykonawcza odrzucają mnie od tego na nowo wydanego albumu, który jest jednym z wielu podobnych wypuszczanych od x lat. Poszczególne utwory opierają się na pewnych schematach, pojawiają się refreny, które można wyśpiewać z zespołem na koncertach (vide ?Legend?, ?DragonhammeR?), ckliwa i praktycznie popowa, a ściągnięta po części od SCORPIONS ballada ?Scream?, kawalkady prostych riffów i klawiszowych ozdobników, chóralne zaśpiewy, banalne solówki na gitarze i ?parapecie?, sample z filmów historycznych, kilka nawiązań do muzyki klasycznej i to wszystko. Na pozór wiele, ale nic, co wyróżnia ich na plus od wielu podobnie grających kapel. Zwyczajny, lukrowany power metal. I nie słyszę tu nic ?progresywnego?, jak to twierdzi sam zespół i ich obecny wydawca. Wiele tu niedostatków muzycznych i ściągania od innych, ale efekt jest bardzo nijaki i pewnie uraduje tylko tych, którzy za taką muzę i tak dadzą się pokroić, bo taki jest ich ?konik?. Z ówczesnego składu DRAGONHAMMER do dziś w zespole pozostali jedynie wokalista i gitarzysta Max Aguzzi oraz basista Gae Amodio, a w bonusowych, koncertowych nagraniach z Barcelony i Rzymu, gdzie towarzyszyli na trasie niemieckiemu FREEDOM CALL, nowy line-up wykonuje dwa kawałki ze swojego płytowego debiutu - ?DragonhammeR? i ?Scream?, ale nie czyni tego jakoś szczególnie lepiej i ciekawiej, a do tego jakość dźwięku nie jest - delikatnie mówiąc - zbyt rewelacyjna.
 

ocena:  2/ 10

www.dragonhammer.com


www.facebook.com/dragonhammer.official


www.mykingdommusic.net


autor: Diovis



<<<---powrót