| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DYNFARI

?Vegferd Timans?

Code666 (CD 2015) 

Nie ustają zachwyty nad SOLSTAFIR, jakim to progresywnym i w ogóle niesamowitym zespołem jest. Zdecydowanie się z tym nie zgadzam i mam tak po prostu, że pewne rzeczy nie przekonają mnie, a pianie w niebogłosy moich co niektórych kolegów po fachu odbieram jako sugerowanie się opiniami innych, a nie ich własne poglądy. Wiadomo, że ?tylko krowa nie zmienia poglądów?, ale wolta, jaką przeszło paru moich kompanieros od pióra zadziwia mnie bardzo silnie. Jestem wręcz pewny, że nowy album innych Islandczyków z DYNFARI nie został przez nich odebrany (o ile w ogóle go odsłuchali) już tak pozytywnie, bo ?SOLSTAFIR jest wielki i koniec?. A ja bez nutki przekory i złośliwości wolę posłuchać, jak radzą sobie inni i nawet jeśli poprzedni krążek DYNFARI - ?Sem Skugginn? nie był jakimś tam majstersztykiem, to posłuchałem go z dużo większą przyjemnością niż tak naprawdę nudziarskiego ?Ótta? ich kolegów z SOLSTAFIR. Nie czas tu jednak na dyskusję z cyklu ?wyższości jednych świąt nad drugimi?, a na spostrzeżenia związane z ?Vegferd Timans?, czyli powstałym ponad dwa lata później albumem islandzkiej ekipy. Jeśli stwierdzać tu jakiekolwiek zmiany w formule muzycznej, to na pewno większy nacisk na klimatyczne fragmenty, które są bardziej przekonujące niż poprzednio i te nastrojowe, często wzbogacone frazami gitary akustycznej fragmenty z czystymi zaśpiewami Johanna Örna nie stoją wcale w opozycji do tych zdecydowanie szybszych, black metalowych momentów z niedbale kładzionymi akordami, które mają coraz więcej wspólnego z dokonaniami ukraińskiego DRUDKH, francuskiego ALCEST czy paru australijskich zespołów pokroju AUSTERE, aniżeli z norweską sceną BM. Na pewno jednak pozostały silne wpływy wcześniejszych rzeczy nagranych przez ENSLAVED, które wraz z post-rockowym wręcz rozmachem mogą zrobić wrażenia na niejednym fanie takich przestrzennych pejzaży. Czysto post-rockowe inklinacje słychać w krótkim wstępie do trzyczęściowego ?Vegferd?, a tu już mamy feerię epickiego metalu rodem z zimnej Islandii i pewnie parę osób automatycznie zapoda sobie po wysłuchaniu nowego albumu DYNFARI któryś z krążków stworzonych przez inny band z tej wyspy - ARSTIDIR LIFSINS, bo pewne podobieństwa jednak są, a i klimat też równie naturalistyczny i brzmiący jak skrzyżowanie różnych stylistyk z naciskiem na atmosferyczny black, surowy black, doom, folk i ambient. ?Vegferd? to zresztą rzadko stosowana przez black metalowe zespoły forma suity, bowiem całość tej kompozycji trwa 33 minuty z sekundami, a dzieje się tutaj całkiem sporo i dramaturgia wielokrotnie zmienia się na zasadzie silnych kontrastów. W kilku fragmentach tego rozbudowanego utworu można doświadczyć czegoś, czego ja osobiście byłem niezmiernie ciekaw, czyli tego, jak SIGUR ROS zabrzmiałby ?na metalowo?.
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/dynfari


www.myspace.com/dynfari


dynfari.bandcamp.com


www.code666.net


autor: Diovis



<<<---powrót