| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ECNEPHIAS

?Ecnephias?

My Kingdom Music (CD 2015) 

Mam wrażenie, że gdyby włoski ECNEPHIAS zaczynał swoją karierę jeszcze w latach 90-ych, gdy klimatyczna muza święciła swoje największe tryumfy, teraz byłby uznawany za jeden z najważniejszych bandów na tej scenie. Pechowo zaczynali na dobrą sprawę dopiero w XXI wieku i chyba przez to, ale i za sprawą tego, że na początku jeszcze do końca nie wiedzieli co i jak grać, dopiero teraz się rozpędzają, ale już ich poprzedni album, ?Necrogod?, pokazał, że należy się z nimi liczyć. Nie mam pojęcia czy tytuł najnowszego wydawnictwa, ?Ecnephias?, ma symbolizować nowy początek, ale piąty pełny krążek w dyskografii jest na pewno logicznym następcą ?Necrogod? i jeszcze bardziej kieruje piątkę Włochów w rejony gotycko - doom?owo - przebojowe. Nieprzypadkowo pojawiają się tutaj te trzy określenia, bowiem muza ECNEPHIAS jest z jednej strony mocno zakorzeniona w klasycznie gotyckim graniu THE SISTERS OF MERCY, FIELDS OF THE NEPHILIM czy LOVE LIKE BLOOD, a z drugiej strony dużo tutaj nawiązań do starych, dobrych brzmień MOONSPELL, TYPE O NEGATIVE, PARADISE LOST, EVEREVE lub nawet ROTTING CHRIST i SEPTICFLESH i jednocześnie to wszystko jest zapodane w chwytliwych kawałkach, które nawet niezbyt wytrawnego fana ?klimatów? wciągną swoim przebojowym urokiem. Mroczna strona ECNEPHIAS objawia się oczywiście w tych wszystkich growlingach Mancana, który przeplata je czystymi, zaśpiewanymi głębokim głosem wokalizami, szeptami, melodeklamacjami i w ogóle stara się tutaj oferować jak najszerszy wachlarz swoich umiejętności. Swoje robią też nieprzekombinowane partie gitar z akustycznymi zagrywkami i klawiszowymi partiami, które robią duże wrażenie swoim bogactwem oraz nieszablonowymi pomysłami i niezliczonymi smaczkami. Jest tutaj oczywiście trochę zapożyczeń z przeszłości, choćby we wstępie do ?Nia Nia Nia?, ale zasadniczo ?Ecnephias? to album z rodzaju tych kompletnych, wciągających i zagranych z ogniem, ponieważ Włosi potrafią też ukazać swoją drapieżną stronę, choć nie należy się na tym albumie spodziewać symfo-black metalu, death czy thrash metalu. Mimo to całość jest naprawdę killersko melodyjna w ten sposób, który rozwiewa wątpliwości, że wszystko w tej materii nagrano w latach 90-ych czy nawet wcześniej. Podziwiam za to ECNEPHIAS, który umiejętnie łączy przebojowość z mrokiem i przy użyciu wszelkich możliwych środków umiał stworzyć płytę godną klasyków klimatycznego metalu, a któryś z tych numerów, jak na przykład ?Born To Kill And Suffer?, ?Tonight?, ?Wind of Doom?, ?Nyctophilia? czy ?Vipra Negra? mogą być następcami ?Alma Mater?, ?Christian Woman?, ?Anubis? czy ?Moonchild?.     
 

ocena:  9/ 10

www.ecnephias.com


www.myspace.com/ecnephiaskingdom


www.facebook.com/ecnephias


www.mykingdommusic.net


autor: Diovis



<<<---powrót