| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ET MORIEMUR

?Ex Nihilo In Nihilum?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2014) 

Czesi może wielkich tradycji doom/death metalowych nie mają, ale na pewno wnieśli swego czasu wkład w rozwój tej stylistyki za sprawą FORGOTTEN SILENCE, SILENT STREAM OF GODLESS ELEGY czy DISSOLVING OF PRODIGY. Ostatnimi czasy nie można stwierdzić jakiegoś szczególnego wysypu kapel z tego kręgu u naszych południowych sąsiadów, jednak na pewno na uwagę zasługuje ET MORIEMUR, w którego składzie jest tak a propos bębniarz dwóch ostatnich kapel wspomnianych przeze mnie na początku tej recenzji. Drugi pełny album tej grupy ujawnia się ze znaczkiem Solitude Productions i okraszony na froncie zdjęciem ekspresyjnej rzeźby ?Ex Nihilo?, znajdującej się w katedrze w Waszyngtonie przynosi klasycznie pojmowany doom/death metal z odpowiednio dużą dozą melodii, nastrojowych klimatów, akustycznych pasaży i czystych oraz mówionych wokali, a z drugiej strony nie brakuje w tym właściwego ciężaru, okrutnych growli i momentów nawiązujących rzeczywiście do death/doom metalu. Od początku dzieje się na tym krążku wiele, a smaka robi już zgrabnie i sprytnie zbudowany ?Sea of Trees?, pokazujący cały wachlarz sposobów na wyrażanie niezbyt optymistycznych emocji. Ten kilkuminutowy wstęp powinien zachwycić fanów SATURNUS, PANTHEIST czy MY DYING BRIDE. Zresztą i dalej dzieje się podobnie, ale oczywiście nie tak samo. Minorowe akordy pianina wprowadzają do świata mrocznego ciężaru podkreślanego bardzo powolnym tempem, ale i szlachetną melodyką, a dramaturgii dodają wręcz teatralne wokale Zdenka Nevelika. Czesi naprawdę bardzo dobrze posługują się wszelkimi dostępnymi środkami i nie zamykają się w pewnej małej niszy, a kawałki (swoją drogą, wybornie brzmiące!) często ewoluują od przestrzennie brzmiących motywów lub świadomie minimalistycznych pasaży do bardziej furiackich ataków z niebanalnym melodiami, w czym przypominają nie tylko ?Brajdów?, ale i na przykład EVOKEN. Nie unikają języka funeral doom metalu, ale z drugiej strony tej słowiańskiej nutki romantyzmu i dekadentyzmu. Zamiast jednak popadać w oczywistości i sztampę, ET MORIEMUR wnosi dziedzictwo bardziej międzynarodowe, stąd na przykład w tekstach fragmenty śpiewane, growlowane lub deklamowane w języku angielskim, czeskim, niemieckim, włoskim, francuskim, a nawet rosyjskim, a tematyka odnosi się między innymi do myśli filozoficznych Heideggera czy Sartre?a. Myślę, że kluczowym numerem na ?Ex Nihil In Nihilum? jest ?Nihil?, w którym ciężki doom/death z czasem doprowadza do części bliższej muzyce zabarwionej orkiestracjami, kameralistyką, dźwiękami dark wave?owymi i poniekąd też filmowymi. Takich zaskoczeń jest tu o wiele więcej (wystarczy wsłuchać się w ostatnie kilka dobrych minut) i przez niemal godzinę można odbyć wędrówkę w różne miejsca, a w niektóre z nich nieczęsto dane nam jest się wybierać ostatnimi czasy? A ET MORIEMUR to umożliwia.
 

ocena:  9/ 10

www.etmoriemur.com


de-de.facebook.com/pages/Et-Moriemur/382342939251


etmoriemur.bandcamp.com


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót