| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GORELUST

?We Are the Undead?

PRC Music (CD 2015) 

Mimo że kanadyjski GORELUST dopiero co powrócił po długoletniej przerwie, a na koncie ma przecież tylko jeden album (najnowszy jest drugim), to wydawca napisał im biografię tak długą, jak by ten band nazywał się GORGUTS czy CRYPTOPSY. Owszem, obok tych dwóch i może jeszcze dokładając do listy KATAKLYSM, to jedna z tych kapel, które w pewien sposób przysłużyły się do rozwoju sceny death metalowej w Kanadzie, ale mimo wszystko to lekka przesada, by przypisywać im aż takie zasługi, że gdyby nie oni, to? Oczywiście debiutancki ?Reign of Lunacy? miał swój urok i był albumem swego czasu niedocenionym, a nawet niedostrzeżonym przez wielu (stąd pomysł na jego re-edycję), jednak nie przeceniałbym wkładu GORELUST w rozwój death metalu. Wznowienie nie pojawiło się też przypadkowo w związku z tym, że grupa reaktywowała się w 2012 roku (do tego w niezmienionym składzie) i zapowiadała nowy materiał, który ostatecznie ukazał się prawie równo dwadzieścia lat po debiucie, na początku 2015 roku i objawił światu, że oto jesteśmy i ?we are the undead?. Pożyjemy i zobaczymy, czy był to jednorazowy wystrzał nie tak znowu młodych muzyków, lecz po lekturze tego stuffu mam wrażenie, że warto jest zapoznać się z nim i powinni to zrobić nie tylko ci zakochani po uszy w oldskulowym death metalu. Pozory mogą mylić, bo do pewnego momentu możemy odczuwać swoiste deja vu. Najpierw jest fortepianowe intro nawiązujące do okładki pierwszego albumu, jak i tego nowego również (tu mamy dodatkowe detale widoczne na obrazku obok recenzji), a potem otrzymujemy dawkę niezwykle brutalnego deciora, który przywołuje wspomnienia wczesnych nagrań SUFFOCATION czy CANNIBAL CORPSE, a nawet coś w klimatach ?Leprosy? DEATH, tak jak by czas się cofnął o ponad 20 lat. Niepokoić może też jakieś takie nie do końca przekonujące, aż nazbyt oldskulowe brzmienie, które mi osobiście kojarzy się z tym, co zmontowało na swoich nowych produkcjach fińskie PURTENANCE. Z czasem okazuje się jednak, że ma to swój sens i chociaż wrażenia pozostają nieodmienne, to okazuje się, że ci kolesie naprawdę czują to, co grają. Nie przeszkadzają już aż tak ten niewyszukany sound, podobieństwa do mistrzów brutalizmu i francuski akcent w anglojęzycznych tekstach growlującego jak należy Jeana Beaulieu. Następuje to w tytułowym numerze, trochę późno, bowiem to kawałek nr 5 na płycie, ale jak już zażera, to na całego. Co prawda materiał głowy i jaj nie urywa, jednak takie numery, jak ten wspomniany, tytułowy, ?Penetrating the Weak? (z rozlicznymi zmianami tempa) i ?Farewell To the Flesh? koszą naprawdę nieźle.      
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/gorelustband


www.prcmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót