| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GRAVEYARD AFTER GRAVEYARD

?Hellhound On My Trail?

Chaos Records (CD 2015) 

Ambicją wielu mniejszych i tych ciut większych firm wydawniczych jest wypuszczenie choć jednego projektu, w jakim macza palce Rogga Johansson. Można to oczywiście potraktować jako swoisty żart, ale gościu ma naprawdę tyle inwencji i chęci na tworzenie kolejnych projektów i uczestnictwo w tak wielu innych, że kapelusz z głowy. W GRAVEYARD AFTER GRAVEYARD podobno już nie gra i jego wkład skończył się na dwóch epkach i jednym pełnym albumie, ale że stało się to w ciągu zaledwie roku, to już wiadomo, że to też niezwykle płodny band. Ostatnią epką jest ?Hellhound On My Trail?, wydana w lutym 2015 roku w dalekim Meksyku przez Chaos Records. Panowie Johansson, Jocke Ringdahl (SINNERS BURN, ex-PAGANIZER) oraz Mika Lagren (GRAVE, ex-FACEBREAKER) zapodają tutaj nieco ponad 18 minut muzy z pogranicza death, thrash i black metalu, czyli coś odrobinę odmiennego od tego, co na co dzień grywa Rogga. Ale w sumie nie tak daleko padło tym razem jabłko od jabłoni, bowiem szkielet kompozycji GRAVEYARD AFTER GRAVEYARD oparty jest na death metalowym i death/thrashowym kręgosłupie, a black metalowe wpływy słyszalne są głównie w szaleńczo-opętanych wokalach i black/thrash?owych tempach. Reszta to już raczej oldskulowa ekspresja z czasem zaskakująco melodycznymi partiami gitar, a osobna uwaga należy się kawałkowi o tytule ?Infernal Catacombs?, który brzmi jak pewnego rodzaju parodia albo nawet autoparodia. Dźwięki zmierzają chwilami w stronę black ?n rolla czy też death ?n rolla, ale już wokale? Rogga musiał mieć niezwykle dobry humor lub podprawić się odpowiednio mocnym alko, bowiem wydurnia się tutaj okrutnie. W pewnym momencie wchodzi w próbę siłowego śpiewania, leci pod Hetfielda, aż w końcu wydaje z siebie power metalowe piski. Dziwne to i nieco groteskowe. Dużo mniej wygłupu, ale też i takie niezobowiązujące granie przeważa w pozostałych czterech numerach (szósty to hałaśliwe outro ?Feeding of the Hellhounds?). Sam nie wiem co o tym myśleć, lecz zasadniczo potraktuję to jako lekko radosny jam-session trzech muzyków będący odskocznią od tego, co robią tak na co dzień w znacznie poważniejszych zespołach.
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/pages/Graveyard-AFTER-Graveyard/861899617168820


www.chaos-records.com


www.facebook.com/chaosrecords


autor: Diovis



<<<---powrót