| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HUMAN WASTE

?Harvest Remnants?

Xtreem Music (CD 2015) 

Nie dalej, jak wczoraj oglądałem około trzygodzinny materiał z DVD ?Centuries of Torment? opowiadający historię CANNIBAL CORPSE od czasów, gdy muzycy grali jeszcze w TIRANT SIN i BEYOND DEATH, aż po wydany w 2006 roku album ?Kill?. Można sobie dzięki temu uświadomić, że to była i jest jedna z najważniejszych (o ile nie najważniejsza) kapela, która wykreowała brutal death metal i wpłynęła na tysiące młodych zespołów na całym świecie, a dzieje się to po dziś dzień i jeszcze długo tak będzie. Owszem, jest jeszcze co najmniej kilkanaście nazw, które można by uznać za panteon gore death metalu, ale nic nie zmieni faktu, że byli jednymi z pierwszych, którzy uciekli od thrash metalu i zmienili oblicze ekstremy w muzyce. Jedną z grup, które mogą zapisać w swojej biografii inspiracje wielką piątką z Buffalo/Tampy, jest hiszpański HUMAN WASTE, choć jednocześnie byli pod przemożnym wpływem SUFFOCATION (nazwę wzięli od jednego z wydawnictw Amerykanów), wczesnego GORGUTS, OBITUARY, PESTILENCE z okresu ?Consuming Impulse? czy wczesnego GOREFEST. Świadczy to o tym, że początek lat 90-ych był potężną rewolucją, a ekspansja death metalu nie miała sobie równych i wiele wartościowych kapel, chcąc nie chcąc, było skazanych na bycie w cieniu tych wielkich, ale pozostawiły po sobie trochę naprawdę niezłych nagrań. Może w tym przypadku nie są to rzeczy oryginalne, zapamiętywalne i kultowe, jednak każdy death-maniak powinien rzucić uchem i na HUMAN WASTE. ?Harvest Remnants? składa się z materiałów demo z 1991 i 1992 roku oraz promo-taśmy z 1993 roku, czyli z okresu, gdy Hiszpanie hołdowali brutalności w czystej postaci. Całość otwiera pięć numerów z tego ostatniego wydawnictwa, które otrzymały w owym czasie głównie firmy wydawnicze. Ultra-brutalny, dosadny przekaz łączy się tutaj od czasu do czasu z technicznymi łamańcami i ciężkimi zwolnieniami. Wcale nie prostsze w odbiorze było o rok wcześniejsze demo ?Existential Nausea?, w którym co prawda słyszalne są silne wpływy OBITUARY czy PESTILENCE z Martinem van Drunenem na wokalu, jednak nie brakuje brutalności i dysharmonicznych, odjechanych rzeczy, w czym przoduje bardzo krótki kawałek ?Pseudo-Disharmonic Excrescence of Noiseous Micro-Chaos? i następujący po nim ?Inert Bodies Distillation?, ale dziwne i nie tak typowe rzeczy dzieją się i w nieco wolniejszym (przynajmniej do czasu) ?The Silence?, które jakby przewiduje to, co tworzą różne obecnie funkcjonujące, deathcore?owe wynalazki. Tytułowy numer jest również mocno połamany rytmicznie, co świadczy, że Hiszpanie poszukiwali usilnie swojej death metalowej formuły, a z kolei w ?When Gravity Acts? zaskakują partie gitary zagrane bez przesteru. Tak właściwie to dziwię się, że po tym demo nie udało się grupie znaleźć wydawcy na pełny album, bo prezentowali się wówczas naprawdę ciekawie. Pierwsze demo z 1991 roku, o tytule ?The Miracle of Death?, jest w tym zestawie może najsłabsze brzmieniowo (nic dziwnego, skoro nagrywali go na dwuścieżkowym sprzęcie?), ale jednocześnie najbardziej tradycyjne poprzez death metalową, typową dla owych czasów jazdę. Składający się z siedmiu numerów materiał (w zestawie między innymi przypomniany na ?Promo ?93? ?Pool of Tears?) został wzbogacony o nagrany podczas tej sesji, a oryginalnie nie umieszczony na demosie cover ?Circle of the Tyrants? CELTIC FROST.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/hwaste


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót