| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NAILGUN MASSACRE

?Boned, Boxed And Buried?

Xtreem Music (CD 2015) 

Czasem się nie dziwię leniwym recenzentom, że przeczytają sobie opis, kilka recenzji swoich solidniejszych kolegów i jest po sprawie. Niektóre wydawnictwa nie wymagają iluś tam przesłuchań, by wynieść z nich to, co potrzebne do napisania tekstu. Wiedzcie jednak, że my w Mrocznej Strefie czegoś takiego nie praktykujemy, bo każde wydawnictwo trzeba poznać, aby ferować wyrok jakikolwiek będzie - czy bardziej pozytywny, czy negatywny. Owszem, można by faktycznie poczytać o drugim albumie holenderskiego NAILGUN MASSACRE w necie, posłuchać dwóch, trzech numerów i już cokolwiek by się wiedziało, ale nie tędy droga. Prawdą jest jednak, że ?Boned, Boxed And Buried? to przykład, że czasem to odnoszenie się do przeszłości death metalu może być rodzajem strzału we własne kolano. Oto bowiem piątka Holendrów aż nadto nawiązuje brzmieniem, budową utworów, ?buldogowatym? wokalem, specyficznym groovem i klimatem do AUTOPSY, miesza to z wpływami ASPHYX (jeden z wokali, cięcia akordów, zwolnienia), wczesnego DEATH (motyw z numeru tytułowego to wręcz zrzynka z ?Zombie Ritual?, a i kilka innych fragmentów też podbiera to i owo wczesnemu Schuldinerowi i Reifertowi), MASSACRE, a i takim kapel, jak IMPETIGO czy PUNGENT STENCH. Można by tu jeszcze przywołać kilku innych ?dźwiękowych rzeźników?, bo to faktycznie pozycja, która jest pod przemożnym wpływem wczesnych lat 90-ych i również tematyką z kręgu gore, zombiaków, trumien, odciętych głów i tym podobnych okropieństw zbliża się do wielu ówcześnie powstających albumów. Cała ta krwawa otoczka podkreślona jest też odpowiednio chorymi, nierzadko przerysowanymi i wręcz groteskowymi wokalami (niektórzy twierdzą, że to takie MACABRE wymieszane z AUTOPSY i ASPHYX), klimatem grozy wyłaniającym się z motywów wygrywanych przez gitary i samplami, a więc to wszystko się ze sobą zazębia i chyba dlatego nie ocenię tego krążka jakoś zdecydowanie nisko, bo sam pomysł, poukładanie całości i wykonanie nie pozostawiają złego wrażenia, a i moje osobiste upodobania również odgrywają tutaj pewną rolę. Mamy na płycie nawet silny polski akcent, bowiem instrumentalny ?What?s In the Box? to nic innego, jak fragment ?Marsza Pogrzebowego? Fryderyka Chopina ;-). Dużym minusem jest natomiast to, że NAILGUN MASSACRE zanadto kojarzy się z wyżej wymienionymi kapelami, tym bardziej, że to już ich drugi album, a więc grupa powinna już zacząć podążać swoją drogą, zamiast usilnego podczepiania się pod uznane marki. A dodatkowo na gitarze wycina tutaj bardzo doświadczony Remco Kreft (tutaj pod nickiem Bonesaw), który grywał między innymi w XENOMORPH, a niedawno zasilił odrodzony SOULBURN.  

 

ocena:  6,5/ 10

www.nailgunmassacre.net


www.facebook.com/nailgunmassacre


nailgunmassacre.bandcamp.com


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót