| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NEOLITH

?Izi.Im.Kurnu-Ki?

Non Serviam Records (CD 2015) 

Każdy szanujący się metal-maniak w naszym kraju kojarzy na pewno nazwę NEOLITH. To zespół na tyle zasłużony, co przy tym niedoceniony, ale oni od dawna wychodzą z założenia, że niczego nie muszą i nagrywają wówczas, kiedy mają potrzebę i ochotę. Z nikim się nie ścigają, choć w ciągu wielu lat swojej działalności mieli trochę pecha, bo do wydawców to z pewnością czegoś, co można nazwać szczęściem nie mieli, a choć swego czasu koncertowali całkiem sporo, to jakoś nie przełożyło się na ich popularność w ekstremalno-metalowym światku. Tego typu zespołów można by uzbierać całkiem pokaźną ilość w samym naszym kraju, ale najważniejsze, że wciąż im się chce ciągnąć swoją pasję i dostarczać naprawdę interesujące wydawnictwa. Takim jest jak najbardziej najnowszy, już od dawna zapowiadany album ?Izi.Im.Kurnu-Ki?, który wyczaiła holenderska Non Serviam Records, a więc są i za granicą ludzie, co kojarzą NEOLITH i podoba im się ich muzyczna oferta. Wygląda zresztą, że podeszli do spraw promocyjnych tego krążka szczególnie żarliwie i jak na małą firmę mocno go wsparli, na co zasługuje formacja prowadzona nieprzerwanie od 24 lat przez wokalistę Leviego, jak i ten konkretny album. Oczywiście Grzegorz ?Levi? Łukowski jest jak zawsze mocnym punktem tego materiału, ale i pozostali orkiestranci bardzo dobrze odnajdują się w tej formule niezwykle ekspansywnego, potężnego i drapieżnego death/black metalu, z jakiego NEOLITH jest znany od ładnych kilkunastu lat. Wcześniej przechodził oczywiście mariaż death metalu z doom?em i ogólnie pojętym, klimatycznym metalem, z czego niewiele pozostało już na późniejszych wydawnictwach, za to ekspresja stała się bardziej agresywna, co wyszło tylko na dobre, z całym oczywiście szacunkiem choćby dla bardzo dobrego albumu ?Igne Natura Renovabitur Integra?. Kierunek, w jakim będzie zmierzać ?Izi.Im.Kurnu-Ki? wskazał już dużo wcześniej zaprezentowany kawałek ?Of the Angel And His Orison?, który tu na płycie jest poprzedzony syntezatorowo - kosmiczną introdukcją ?Hear Our Calling!? autorstwa U. z LUX OCCULTA, który nota bene bardzo zręcznie prowadzi ?biało-czarne klawisze? na całej płycie. Wzbogaca w ten sposób bezkompromisowe growle i wrzaski Leviego na tle mocno prowadzących całość gitar obsługiwanych przez Conrada i Bolusa oraz sekcji rytmicznej w osobach basisty Krissa i bębniarza o nicku Beast. Jak sprawnie funkcjonuje ta maszyneria niech świadczy już wspomniany ?Of the Angel And His Orison?, ale dalej jest równie ciekawie. Ważna rzecz: tu nie ma słabych kawałków, zapychaczy i wypełniaczy, choć pewne podobieństwa ostatniego na płycie, najbardziej epickiego ?Khufu Arise!? do ?Lucyfera? BEHEMOTH (jest nawet deklamowany po polsku fragment tekstu) niektórych zezłości. A tak poza tym to roi się od różnych smaczków, wspomnianych klawiszowych wtrętów, zmian rytmu i tempa, bezlitośnie chłoszczących ucho partii gitar, a wszechobecny demoniczny klimat wciąga swymi mackami niczym Starożytny Cthulhu. Nawet elektroniczne motywy obce metalowi w ?Ire Thru Fire? mają tutaj swoje właściwe miejsce. Zwróćcie też uwagę na to, że w mojej recenzji tego albumu nie padła żadna inna nazwa poza NEOLITH (LUX OCCULTA tylko w kontekście jednego z muzyków tego bandu). Moim zdaniem to zbędne, bo najlepiej samemu doświadczyć infernalnego dziełka stworzonego przez aktualnie jedną z najlepszych krajowych brygad na scenie ekstremalnego metalu.    
 

ocena:  9/ 10

www.neolith.pl


www.facebook.com/neolith


www.non-serviam-records.com


autor: Diovis



<<<---powrót