| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SPIDERS

?Shake Electric?

Spinefarm Records (CD 2014) 

Peter Mensch - jeden z największych autorytetów w branży, menadżer związany z takimi grupami jak AC/DC, METALLICA czy RED HOT CHILLI PEPPERS - prawił coś ostatnio o umierającym gatunku i braku następców najpopularniejszych gwiazd. Bo nie każda kapela wyprzedaje cały stadion na wszystkich poszczególnych przystankach trasy, bo to nie czasy gdy płyty sprzedawały się jak świeże bułeczki, głównym kanałom radiowo-telewizyjnym zdarzało się czasem emitować Muzykę, a promowane przez niego zespoły konkurowały z kilkoma/kilkunastoma innymi przedstawicielami konwencji, a nie jak dziś ma to miejsce - z teoretycznie każdą kapelą, jakiej nagranie można znaleźć w sieci i wiecie co? Facet ma rację? ale co z tego? Czy znamiona obecnych czasów zniechęcają młodsze nazwy do grania? Bo mnie jakoś nie wydaje się byśmy tych ostatnich obserwowali skrajny deficyt, a że ciężko będzie którejś odnieść sukces na miarę LED ZEPPELIN to już inna sprawa. Nie zauważyłem również, by klasyczne, rasowe, rockowe grzanie było domeną wyłącznie siwych dzidziusiów wypatrujących nostalgicznym wzrokiem tzw. końca, a już z całą pewnością powodów po temu nie nastręcza im goteborski SPIDERS. ?Shake Electric? to drugi, regularny krążek studyjny w ich dyskografii i jeśli ktoś szuka muzyki mającej za pryncypia kanony tradycyjnego hard rocka i nie przeszkadza temu komuś wokal żeński może się poczuć zaproszony do lektury. Za wzór mogli służyć im tacy artyści jak STONE THE CROWS, HEART czy JANIS JOPLIN, ale możliwe również, że SPIDERS to po prostu paczka muzyków, którzy najzwyczajniej w świecie chcą pograć rasowego rocka, bo fakt, że jednym z jej członków jest akurat potrafiąca śpiewać Ann-Sofie Hoyles nie musi od razu tej grupy jednoznacznie szufladkować. Niemniej jednak, słuchając najnowszej płyty Szwedów jakoś nie potrafię zablokować skojarzeń z BLUES PILLS czy BLOOD CEREMONY, więc jeśli polubiliście te szyldy za ich twórczość, SPIDERS mogą być następni w kolejce. Album promuje w internecie teledysk do utworu tytułowego, w którym nie brakuje obowiązkowo vintage?owej otoczki, ale i ujęć stylizowanych na wizualną estetykę ?Sin City?, stąd można pokusić się o stwierdzenie, że jest i klasycznie i z pomysłem i dokładnie to samo rzec można o zawartości muzycznej tak wspomnianego utworu, jak i całej płyty. ?Mad Dog? oparty jest na zacnym, choć wielokrotnie repetowanym i troszkę modyfikowanym w trakcie powyższego riffie. Jedni, jak mniemam, poczują na tym etapie hipnotyzujący puls, inni być może zarzucą otwieraczowi monotonię, ale przy okazji kolejnych cyferek wszyscy fani dobrego rocka winni już zgodnie machać głowami. ?Only Your Skin?, ?Control?, czy mój ulubiony w zestawie ?Give Up the Fight? prezentują granie pełne uroczej zmysłowości, drapieżności oraz emocji, których na pewno nie brakuje również w przejmującej balladzie ?Hard Times?. Zespół nie mógł obyć się rzecz jasna bez tak sprawdzonych patentów jak np. klaskanie w utworach czy wykorzystanie brzmienia harmonijki ustnej, co może stanowić o pewnym cliche, ale powklejali to wszystko do tych swoich nowych numerów na tyle zręcznie, by nie zostawić miejsca na wrażenie sztuczności. Momentami troszkę rażą liryki o wojująco-feministycznym wydźwięku, choć z drugiej strony patrząc, coś mogło leżeć pani wokalistce na przysłowiowej wątrobie, a czyż może istnieć lepsze miejsce dla wyrazu osobistego buntu wobec pewnych zjawisk niż tekst rockowego kawałka?
 

ocena:  8/ 10

en.wikipedia.org/wiki/Spiders_(Swedish_band)


www.wearespiders.com


www.facebook.com/wearespiders


www.spinefarm.fi


autor: Kępol



<<<---powrót