| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

STREAM CITY

?Hoax?

Prime Collective (CD 2015) 

Duńska Prime Collective specjalizuje się w enigmatycznych, choć dość rozwlekłych opisach wydawanych przez siebie płyt. Chyba zależy im na elemencie zaskoczenia, gdy recenzent włączy w odtwarzaczu dany tytuł i zrobi wielkie oczy, a uszy zrobią się wielkie jak u fauna. Z lenistwa głównie nie poszukałem więc informacji na temat STREAM CITY w necie i dałem się zaskoczyć. Z notki wiedziałem jedynie, że pochodzą z miejsca, z którego najbliżej było w zamierzchłych czasach PRL-u do ?imperialistycznego Zachodu?, czyli wyspy Bornholm, należącej oczywiście do Danii. Było też coś o wyróżnieniu za demo, dwóch epkach i punkowym etosie DIY, co oznacza, że pełnym albumem zajęli się od samego początku do samego końca sami muzycy, a dopiero efekt końcowy oddali wydawcy. Z amatorami i dyletantami więc nie mamy tutaj do czynienia, ale co z tą muzyką?! - zapytacie. No jest, w dwunastu odsłonach, z czego dwie to krótkie wstępy, a reszta tyleż cieszy, co też mocno konfuduje. Pierwsze wrażenia ze względu na częste, gęste i brawurowe partie skrzypiec jest takie, że w STREAM CITY jest taki duński Michał Jelonek. Również Christian Hjort Lauritzen prezentuje klasyczne ciągoty, ale potrafi też wycinać niezłe ?hołubce?, powirtuozić dość mocno, zagrać coś bardziej lekkiego lub country?owo - folkowego, wnieść ten ładunek rockowy jak wspomniany Jelonek, ale i znany z amerykańskiego KANSAS Robby Steinhardt, a więc wynika z tego, że to muzyk kompletny. Skrzypki rzucają się więc w uszy już na ?dzień dobry?, a przecież są też melodyjne, czasem wielogłosowe partie wokalne, co już nasuwa skojarzenia z SYSTEM OF A DAWN na przykład, sporo rockowego grania na gitarach, trochę power czy heavy metalowego pałera i całkiem duża doza eklektyzmu. No i przytup, który mnie osobiście przywodzi skojarzenia z naszym ENEJ?em. To dobrze i źle, bo ja tam za tym przesadnie promowanym w mediach zespołem nie przepadam i przy okazji twierdzę, że folk z ostrymi gitarami to najlepiej wychodzi PERCIVAL SCHUTTENBACH, a nie tym popowym i czerpiącym od naszych ukraińskich sąsiadów kolesiom, których dobrze promowano. Ale rzecz w tym, że może STREAM CITY faktycznie też ma cel zaatakowania muzycznego mainstreamu, ale przy tym są na swój sposób unikatowi (sami określają swoją muzykę jako ?proggy folk-punk? lub ?adventure rock?), bo energetycznych i żywiołowych dźwięków generują całe mnóstwo, a niektóre kawałki dzięki swojemu rozmachowi i słyszalnemu luzowi po prostu wciągają jak - nie przymierzając - trąba powietrzna. Parę numerów ma dużo ten klasycyzujący polot, który razem z rockową drapieżnością i niezwykłym wyczuciem melodyki daje poczucie, że to faktycznie fajnie grający zespół, który trzeba odkryć i dziękuję kolesiom z Prime Collective za to, że postawili przede mną takie zadanie.    
 

ocena:  8/ 10

streamcity.bandcamp.com


da-dk.facebook.com/streamcity


www.primecollective.dk


autor: Diovis



<<<---powrót