| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

UZIEL

?Diagnosis F44.3?

własna produkcja zespołu (Digital-CD 2014) 

Nawet gdy zetknąłem się z samą nazwą tej wyjątkowej kapeli jakiś wewnętrzny głos - choć z racjonalnego punktu widzenia jest to oczywiście nonsens - podpowiadał mi, że w tym przypadku może być dobrze. Kilka lat temu dostałem do zrecenzowania, nagrywany jeszcze z byłym wokalistą i zarazem właścicielem Let Them Come Productions (w którego barwach rzecz się ukazała), Sebastianem Bartkiem, minialbum ?Where?s the Cross?? i zaczęło się. Gitarzysta i założyciel aktu, Łukasz Schubert, raczy się na co dzień głównie muzyką ekstremalną lat 90. co, jak się okazuje, ma płynne i bezpośrednie przełożenie na charakter twórczości UZIEL. Przyrządzona w sposób nieprzypadkowy mikstura death, black i doom metalu o organicznych komponentach i niejednokrotnie epickiej aurze jest dokładnie tym, z czym uderza zespół, choć powyższe niełatwo było im osiągnąć. Odwieczne problemy z angażem tzw. żywego perkusisty sprawiły, że przez jakiś czas ansambl musiał posiłkować się automatem, a ciągłe zmiany sali prób i niemożność wygospodarowania na ich potrzeby właściwej ilości czasu dodatkowo odłożyły w czasie premierę ich pełnego debiutu. Wreszcie jest. Po trzynastu latach od powstania UZIEL ofiarował słuchaczom ?Diagnosis F44.3? czyniąc to zupełnie za darmo, więc jak nietrudno się domyślić na nośniku digitalnym. Z pułapu wydawnictw o metrażu krótszym do świata tzw. dużych krążków UZIEL nie przeszedł w składzie nienaruszonym. Opuścił go wspomniany wokalista, Sebastian Bartek, na którego miejsce - przynajmniej na potrzeby ?ustalenia stosownej diagnozy? - wskoczył nie jeden gardłowy, a dwóch. Odchodząc Sebastian zabrał niestety ze sobą własne liryki skreślone na potrzeby krążka, stąd z zadania napisania nowych wywiązał się Marcin Główczyński z grupy EXILED. Podzielił on obowiązki wokalne z udzielającym się również pod szyldem ODRAZA Maryjem i? no cóż? nagrywając partie na ?Diagnosis F44.3? duet dał się ponieść wenie? Jeszcze na etapie owej sesji UZIEL udostępniał filmiki, na których pokazywał z jaką dbałością o autentyczność detali rejestrował rozmaite ?efekty specjalne?, które określiłem w ten sposób nie bez kozery, gdyż użycie słowa ?sample? byłoby tu z mojej strony błędem merytorycznym. Pole do popisu mieli całkiem spore, bo koncept ich najnowszej propozycji zapuszcza się tematycznie w mury szpitala psychiatrycznego, gdzie rozpatrywane są przypadki tzw. zaburzeń dysocjacyjnych, a ściślej - transowo opętaniowych. Nie tylko słuchając introdukcji czy innych interludiów, ale i utworów, jakie znalazły się na krążku można przekonać się o tym, że muzykę współczesnego UZIEL cechuje filmowo-narracyjny klimat w wersji, że tak powiem, ?zrób to sam?, za co jego członkom należą się najszczersze słowa pochwały. Wszelkie rozmowy między fachowym personelem, jęki pacjentów, formy muzycznego tła czy recytowane przez Marcina fragmenty wierszy Williama Blake?a były nagrywane od podstaw i zostały rozsiane równiutko na całej możliwej szerokości płyty. W rezultacie zatapiamy się w prawdziwe, schizofreniczne, blackened death/doom metalowe misterium, którego najłatwiej przyswajalnym opusem jest chyba czwarty na liście ?Blood Red Mist/It Wasn?t Me?. Wysoce dynamiczny sposób korelacji między całkiem chwytliwym riffem a nośną rytmiką sprawia, że to on zapada w pamięć jako pierwszy. Nawet jeśli cała reszta niezupełnie ucieka od standardowej łupankologii i równomiernie podbitych blast beatami form składa się z utworów, w których największy nacisk wyraźnie położono na ilustracyjność, atmosferę i teatralność. Zważywszy, że wcześniej ekscytowały mnie tak bezpośrednie ciosy z repertuaru UZIEL jak ?Die Jugend? nie muszę chyba dodawać, że ich obecny kierunek rozwoju był dla mnie olbrzymim zaskoczeniem. Nie ma jednak wątpliwości, że powstał album wizjonerski, w dużej mierze oddychający żywą piersią i w pozytywnym owego znaczeniu - przepięknie staromodny. Rozmach ?Conspiracy/Are You Blind??, ?The Death Spot/My Work is Never Done?, ?It?s Just a Shadow/Our Patient Bodes Well? i innych utworów na płycie sprawia, że mimo widocznych, świadomych lub nie, odniesień do dokonań bardziej znanych przedstawicieli sceny, podobnie jak ostatnio na CARACH ANGREN, nie mam ochoty patrzeć na UZIEL przez pryzmat pionierów ich stylu, więc jakiś sukces dla artystów z całą pewnością to jest. Tak trzymać!
 

ocena:  8/ 10

www.metal-archives.com/bands/Uziel/32181


www.facebook.com/uziel.band


uziel.bandcamp.com/releases


autor: Kępol



<<<---powrót