| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DETERIOROT

"The Faithless"

Xtreem Music & DarkZone Productions (CD 2010) 

Powroty starych zespołów bywają różne. Lepsze i gorsze. Odcinanie kuponów od przeszłości lub próba wkomponowania się w nowe trendy to nie najlepsze rozwiązanie, za to często wypala nawiązywanie do wczesnych nagrań, poparte doświadczeniem z gry w innych zespołach w tak zwanym międzyczasie lub po prostu szczera muzyka powstała podczas wspólnego jammowania w sali prób. Ten drugi przypadek, jakoby przywracający muzyków do czasów ich młodości, dotyczy wracającej właśnie po wielu latach death metalowej podpory metalowego undergroundu w New Jersey. To stamtąd i z okolicznych stanów New York i Pensylwania pochodzą tak znaczące kapele, jak IMMOLATION, INCANTATION czy SUFFOCATION. DETERIOROT, podobnie jak na przykład powiązane z nimi, a działające nieco wcześniej MORTUARY, nie miał tyle szczęścia co wymienione bandy, lecz tak czy siak utkwił w pamięci zagorzałych maniaków podziemnego death'u. "The Faithless" brzmi jak gdyby był nagrywany gdzieś w 1992-1993 roku, przywołując lat chwały ciężkiego, niczym nie skażonego grania, które teraz, z perspektywy lat może kojarzyć się z tym i owym bandem, ale wychodzi to tylko na dobre. Tradycyjne, mroczniaste intro zapowiada bagniste, gęste od smoły, ale chwilami nie pozbawione sporych prędkości łupanie na death metalową nutę, co powinno wejść bez problemu fanom INCANTATION, AUTOPSY, BOLT THROWER lub "jedynki" PARADISE LOST oraz wczesnych nagrań co niektórych szwedzkich (GRAVE, NIHILIST) czy fińskich (DEMILICH, ABHORRENCE) kapel. Warto jednak zwrócić uwagę na diaboliczne, przy tym wyraziste i z całą pewnością wyróżniające się dość mocno od średniej światowej wokale Paula Zavalety. Także dzięki nim nie odczuwa się upływu czasu, bo na przykład to, co oferują ostatnimi czasy growlerzy kopiujący pomysły starych brygad nijak się ma do jego wyczynów. Zresztą to właśnie tylko Paul, z pewną pomocą perkusisty Johna Brody'ego nagrał ten album, choć należy mieć na uwadze, że od tego czasu zebrał pełny skład, z pewnością zdolny wzbogacić jeszcze propozycję tej formacji. Ale DETERIOROT to nie tylko warstwa wokalna i pewne silne skojarzenia. To również cała klimatyczna otoczka, która dowodzi po raz kolejny, że typowe granie ograniczone wyłącznie do gitar, basu i perkusji nie traci nic a nic na wartości. Wystarczy mieć pomysły, wykonać to z sercem, dosadnie i konkretnie, a reszta przychodzi sama. Nawet w pełni thrash'owo - black'owego klasyka "Outbreak of Evil" SODOM zapodali w przewrotnie brutalny i mocarny sposób. Brakuje Wam takiego grobowego, tradycyjnego death metalu na dzisiejszej scenie? No to macie "The Faithless" DETERIOROT! I mam nadzieję, że Amerykanie zagoszczą teraz na dłużej, bo jestem przekonany, że mają jeszcze sporo do pokazania. ocena: 9/10

ocena:  9/ 10

www.deathmetal.biz/deteriorot


www.xtreemmusic.com


darkzoneproductions.blogspot.com


autor: Diovis



<<<---powrót