| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ATREIDES

?Cosmos?

Suspiria Records (CD 2015) 

Z pewnym żalem stwierdzam, że wiele grup nie powinno wychylać się poza lokalne podwórko. Szkoda w sumie dlatego, że wiele z takich zespołów prezentuje jako taki poziom i coś tam potrafi stworzyć. Z drugiej strony jednak, pewien dobór naturalny być powinien, jednym przyjmować, drugich i trzecich odrzucać. Nie zawsze jest to sprawiedliwe, ale inaczej nie da się? Hiszpański ATREIDES, chociaż zbiera w składzie doświadczonych muzyków i gra rzetelnie, też nie kwalifikuje się do sukcesu międzynarodowego. Związany przez 10 lat ze SKYDANCER gitarzysta Dany Soengas zaprosił do swojej nowej grupy wokalistę Emi Ramireza, perkusistę Davida Borjasa i basistę Antonio Orihuelę i chyba nie za sprawą takiego zestawienia coś pójdzie nie tak. Zwyczajnie ATREIDES nie stara się nawet trochę o wyjście poza pewne schematy power metalowe w stylu germańsko - włoskim, a tam, jak sami wiecie, jest paru wybitnych wykonawców w tym gatunku i całe mnóstwo chłamu. Nie określiłbym Hiszpanów z ATREIDES mianem tych drugich, ale do tych pierwszych ogromnie dużo im brakuje. Przede wszystkim w grupie jest taki sobie, przeciętny, niczym nie wyróżniający się wokalista. Emi co prawda nie pieje w niebogłosy, nie nadużywa emfatycznych wokali, ale ze swoimi wyśpiewywanymi po hiszpańsku tekstami jest wysunięty moim zdaniem za bardzo przed szereg. Perkusja brzmi momentami zbyt syntetycznie, a klawisze, tak jak w wielu podobnie grających kapelach, anachronicznie i zanadto schematycznie. Owszem, sam zespół zastrzega, że nie chcą przesymfonizować swojej muzy i raczej skłaniają się do delikatnego zmiękczania tym instrumentem swoich dźwięków tak jak na przykład STRATOVARIUS, ale przemawia przez to zbytnia fascynacja pewnymi mistrzami i ?mistrzami?. Najmniej zastrzeżeń można mieć do partii gitar, bo liderujący zespołowi Dany Soengas swoje tu robi. Jak trzeba, to trzyma kawałki w ryzach niezbyt wyszukanymi riffami, a gdy trzeba, to pokazuje wirtuozerię i wycina różne smaczki, solówki etc. Dobrze sprawdza się w instrumentalnych ?Singularidad? i ?Providencia?, jak i w szybkim numerze tytułowym, natomiast mniej w oklepanym melodycznie i lukrowatym ?Distancia?, przez co poziom tej płyty spada z całkiem niezłego do bardzo, bardzo przeciętnego. Zresztą całość tego materiału zdzierżą wyłącznie zagorzali fani power metalu w niemieckim, włoskim czy skandynawskim stylu. Ja znam jednak dużo ciekawsze zespoły w tej kategorii.


ocena:  5/ 10

www.facebook.com/atreidesgrupo


www.suspiriarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót